Generalnie pracy w tym oddziale nie polecam. Rozumiem targety, plany sprzedażowe, nacisk na ich realizacje - to wszystko jest oczywiste i normalne. Przestaje takie być kiedy zamienia się w (usunięte przez administratora) Kierowniczka i dyrektorka to układ chyba partnerski - nie wiadomo do końca kto rządzi. Premie przyznawane są wedle uznania: jesteś pupilkiem jednej lub drugiej - dostaniesz premię kwartalną nawet jak jeszcze nie byłeś pracownikiem w danym okresie rozliczeniowym, wykazujesz się jakimkolwiek indywidualizmem, z czymś się nie zgadzasz - zapomnij o premiach, nagrodach etc. Wtedy wszelkie rozmowy dotyczące owych premii będą się odbywać po twoim wyjściu z pracy. Chcesz zrobić karierę w tym oddziale to musisz być potakiwaczem, klakierem - takim Jarząbkiem. Kiedy jesteś wezwana / wezwany na dywanik wtedy to wszystko zależy od dyrekcji, kierownictwa - kiedy poprosisz o jakąś podwyżkę lub o możliwość rozwoju kariery (tak obiecywanej podczas rekrutacji) wtedy "nic od nas nie zależy" - taką odpowiedź otrzymasz. Jeśli interesuję cię praca w miejscu, w którym kierownik jest narcyzem i promuje tylko krąg swojej adoracji - to miejsce jest dla ciebie. Jeśli interesuje cię praca w miejscu w którym dyrektor to osoba po przegranym procesie za właśnie (usunięte przez administratora) i przenisiona z innego oddziału i nie przeszkadza ci to - to miejsce jest dla ciebie. Jeśli interesuję cię praca w miejscu, w którym latem nie ma nawet klimatyzacji bo i po co, wszystko jest "patrz na mnie a nie rusz mnie" - to miejsce jest dla ciebie. Nie wspominając już o tym, że jeśli chcesz się poskarżyć to przecież możesz iść z tym do kierownika regionalnego! Przepraszam, jednak nie. Pan kierownik kierownikiem bywa a nie jest i to tylko wtedy kiedy jest mu wygodnie. Na początku mydlą oczy zarobkami, ścieżką kariery itp itd ale szybko czar pryska. Co to za miejsce, w którym tracisz pracę za to, że masz swoją opinię... Dziękuję i nie pozdrawiam.