Kandydat09.09.2025 10:49
Kandydat
Nie polecam procesu rekrutacyjnego.
Aplikowałem na stanowisko sprzedawcy na UOP. Przez 3 tygodnie rozmów proces prowadził Pan Adam. Po omówieniu warunków usłyszałem propozycję „awansu” na KAM-a, ale na działalności (B2B) i wyłącznie na prowizji. Gdy jasno zaznaczyłem, że chcę zostać przy pierwotnym stanowisku na umowie o pracę (bo zakres obowiązków miał być bardzo podobny), otrzymałem negatywną decyzję. Rzekomo „mają już kandydata”. Na pytanie dlaczego wybrali innego - " bo taka jest decyzja i nie musi się tłumaczyć".
W trakcie rozmów usłyszałem też, że poprzednik odszedł, bo nie odpowiadały mu warunki. To wiele mówi o realnym modelu współpracy.
Co było nie tak:
1. Zmiana zasad w trakcie gry – rekrutacja na UOP, finalnie presja na B2B/prowizję.
2. Brak transparentności – brak jasnych, pisemnych warunków oraz różnic odpowiedzialności między sprzedawcą a KAM-em.
3. Przerzucanie ryzyka na kandydata – „wyższe stanowisko”, ale bez podstawy, świadczeń i stabilności.
Strata czasu. Tygodnie rozmów, by dowiedzieć się, że realnie promowany jest inny model zatrudnienia niż w ogłoszeniu.
Wnioski: odniosłem wrażenie, że chodziło o znalezienie osoby na działalności, by nie płacić podstawy, a narracja o „wyższym stanowisku” miała to przykryć. Kandydatom radzę od razu prosić o pisemne warunki i model zatrudnienia, zanim zainwestują czas. Rozbieżność między ogłoszeniem o pracę a tym co zastałem maksymalna.