Marian09.01.2017 13:33
Inne
Witam jestem mieszkańcem Częstochowy i jak większość co kwartał udaję się do Zarządu aby wykupić kartę parkingową, udaję się do kasy płacę pieniążki a następnie do pokoju bodajże nr6 gdzie pracuję 3 Panów. Jeden z panów niski, szczupły po 50 tce podając mi moją nową kartę zauważyłem że na dacie brakuje jednego dnia, więc mówię grzecznie że data jest nie pełna, otrzymałem odpowiedź (tak ma być!!). Zamurowało mnie do klijenta tak się odnosić więc mu pokazałem stara kartę i mówię że nie, miesiąc temu było inaczej, no to się wtedy wkoncu dowiedziałem po paru wymianach zdań już z 3 ma pracownikami, że tak sobie zażyczył kierownik i żeby się udać do niego. Nie prowadziłem więcej konwersacji ani z tymi Panami, zreszta wszyscy wydawali się być mało mili, ani nie poszedłem do kierownika bo uważam że jak ktoś mnie okrada z jednego dnia a kwartał to jest 3 miesiące to nic innego jak że ze Złodziejami nie rozmawiać i nerwów sobie nie psuć. Podsumujmy drodzy Panowie od wydawania kart to dzięki mnie i czestochowianom macie pracę to My jesteśmy dla was a nie na odwrót i więcej szacunku. Pozdrawiam urażony Marian:-)