Ze strony szefa brak szacunku, upokarzanie i traktowanie jak złodzieja, tam szukają (usunięte przez administratora) na 12-15h dziennie. Wożenie nawozu z fermy w bobrzanach gdzie co chwila wybucha epidemia ptasiej grypy, a kierowcy zaciagają ten smród do swoich płuc, dostajesz na początek auto w złym stanie technicznym, belki naczepy popękane, niesprawne układy hamulcowe i masz takim jeździć bo innego nie ma dla Ciebie,zgłaszasz mu to a on tylko kiwa głową, a na drugi dzień szybko wsiadaj bo trzeba jechać i wozisz kurze nawozy i tańczysz zestawem na drodze przez niesprawny układ kierowniczy. Spróbuj powiedzieć że te auto jest niesprawne to zaczynają się wyzwiska , że jesteś nikim, że jeździć nie chcesz. Oczywiście stan auta trzeba opisać porobić zdjęcia bo wpadnie na pomysł że to twoja wina i masz szkodę i trzeba zapłacić. Nie polecam nikomu tej pracy tam.