Agata17.11.2017 22:55
Inne
W ostatnim czasie byłam na dwóch wizytach w sprawie problemów z nastoletnią córką. Pierwsza wizyta u Pani M przebiegła profesjonalnie. Ponieważ Pani M wyjechała miała przekazać sprawę Pani D. Wizyta u Pani D okazała się zupełną porażką. Pani D nie poradziła sobie zupełnie z kwestią, z którą się zgłosiłam razem z córką. Wykazała się też brakiem umiejętności mediatora i negocjatora zachowując się stronniczo, co wyniknęło z kompletnego braku zrozumienia problemu, który przedstawiłam i z błędnego ocenienia mojej postawy. Poczułam się wręcz przez nią zaatakowana w ramach przypisania mi zachowań, które nigdy nie miały miejsca. Myślę, że to niebezpieczne jeśli psycholog mówi, że młoda dziewczynka może wracać po północy sama przez las, nie rozumiejąc podstawowej kwestii, ze jest to dla tej dziewczynki po prostu niebezpieczne. Nieprofesjonalne jest też twierdzenie, że 18-letnia osoba ma pełny wgląd w swoje zachowania, kontroluje wszystkie swoje emocje a matka nie przedstawia realnych wydarzeń, które chciałam przedstawić. Taką niekompetencją można przynieść więcej szkód niż jakiegokolwiek pożytku. Ocenianie jest brakiem podstawowych umiejętności psychologicznych. Zdziwiło mnie też szukanie "winy", bo psychologia się tego raczej wystrzega. Ja sobie poradzę bez psychologa, bardzo żałuję, że wsparcie dla córki na które bardzo liczyłam, przepadło. Sami ocenicie, czy warto zwracać się do Pani D z nastolatkiem. Ja się więcej w tej poradni nie pojawię, a po dzisiejszym spotkaniu jeszcze bardziej martwię się o córkę, która została wzmocniona w swoich zachowaniach agresywnych bez próby pomożenia jej . Pozdrawiam Was. Powodzenia.