Pani Joanna Drozd wykazala sie olbrzymim brakiem profesjonalizmu, empatii, oraz oblady gdy przyszlysmy z siostra do jej biura po smierci naszego taty na odczytanie testamentu. Nie byla kompletnie przygotowana na zalatwienie sprawy, nie miala nawet przygotowanych naszych dokumentow pomimo umowionej wizyty na konkretna godzine. Kazala nam wrocic za poltora godziny. Od wejscia uzywala podniesionego glosu gdy tylko poprosilam o zobaczenie podpisanego testament przez naszego Tate ( do tej pory widzialam wypis testamentu bez podpisu) . Pani Joanna nie pozwolila mi nawet przyblizyc sie do jej biurka tylko kazala mi wyjsc do poczekalni i stamtad sie z nie kontaktowac… Pani Joanna zalatwiala sprawe z nami z korytarza oraz przedstawiala postawe bojowa, wroga i uprzedzona pomimo tego ze pierwszy raz wydziala nas na oczy. Nie chciala odpowiadac na nasze pytania dotyczace testamentu a wrecz powiedziala ze tracimy jej czas a jak mamy problem to kierowala nas do sadu. Rzucala dokumentami w nasza strone, wyrwala kartki po czym je podarla pomimo tego ze byly juz podpisane a przyczyna tego bylo zadane pytanie co do roznicy w dokumencie zapoznawczym i w dokumencie do podpisania. Pani Joanna zaczela chaotycznie biegac potracajac mnie poczym grozac nam policja wyrzucila nas z biura. W zwiazku z tym ze ta sprawa musiala byc zalatwiona w tym samym dniu zmuszeni zostalismy przez niekompetencje pani Joanny do poszukania innego notariusza. Natrafilismy na pana Tomasza Pempera ktory przyjal nas bez kolejki widzac nasza niemoc w tej kwestii. Pan Tomasz wykazal sie wysoka kultura osobista i profesjonalizmem jako urzednik panstwowy. Wysluchal nas z cierpliwoscia, pomogl zrozumiec tresc dokumentow, wyjasnil kwestie sporne i znalazl rozwiazanie ktore nas usatysfakcjnowalo. Pani Janina powinna brac przyklad od pana Tomasza jak powinien zachowywac sie notariusz a zwlaszcza w tak delikatnych sprawach jakim sa smierc i testament. Zachowanie pani Joanna bylo skandaliczne, karygodne i niedopyszczalne.