Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Mili ludzie, którzy wychodzą naprzeciw klienta. Niestety tak było tylko przy pierwszym spotkaniu. Mieliśmy masę problemów, w które nikt by nie uwierzył. Datę podpisania aktu mieliśmy na marzec. Nie udało się. Do tej pory zamiast obiecanych wodociągów, mamy studnię, która prawdopodobnie nie ma zezwolenia i badania przez sanepid. Zrobiliśmy badanie na własną rękę. Okazało się, że są bakterie, że woda nie spełnia podstawowych norm twardości. Potem deweloper przymuszony został do zastosowania lamp. Woda nadal nie spełnia norm. Zgodziliśmy się na przedłużenie terminu wykonania wodociągów do końca listopada. Już teraz wiemy, że nie zostanie to wykonane. Podobnie jak droga i podjazdy. Żyjemy na wysypisku gruzu, szkła, zalanego błotem. Niszczymy codziennie samochody, ubrania i nasze nerwy. Podwykonawcy to ludzie z łapanki. Wszystko usterkowe. Za podłączenie ciepłej wody zażądano dodatkowej opłaty. Deweloper próbował wymusić na nas podwójne opłaty za prace dodatkowe. Przeciekały okna, nie domykały się drzwi. Nie było nawet wykonanej wentylacji. Zamurowano otwory. Jeżeli ktoś pragnie więcej informacji na temat jednej wielkiej fuszerki to mogę kontynuować. Wszyscy lokatorzy czują się oszukani.