I dokładnie to sie potwierdziło. U mnie zawalił rozprawy. Nie stawił się. Okazało się, że Pan mecenas nadużywa alkoholu i przepada co jakiś czas na jakieś miesięczne pijaństwo. A potem wraca i jak gdyby nigdy nic uważa, się nic sie nie stało i tylko żąda kolejnych pięniędzy nie wiadomo za co i z jakiego tytułu.
NIestety radzę nie korzystać z usług tego pana.