kb07.04.2025 16:53
Były pracownik
Jako były pracownik-aplikant nie podzielam zamieszczonych tu krytycznych opinii. Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce do prawdziwej nauki zawodu adwokata/radcy. Wiem to z autopsji, gdzie po zdanym egzaminie zawodowym i z doświadczeniem zdobytym w Tej Kancelarii, mogłem szczerze powiedzieć, że jestem gotowy do samodzielnego wykonywania zawodu i z powodzeniem to robię. Zawód prawnika zawsze wiąże się z pewnym rodzajem stresu, presji, wynikającymi choćby z terminów czy kontaktu z trudnymi klientami - to te okoliczności powodują, że niekiedy jest trudniej - nie samo miejsce pracy. Z resztą, po rozwiązaniu problemu zawsze przychodzi czas rozluźnienia, przy darmowej kawie z dobrego ekspresu. Trudniejsze momenty hartują charakter, co później z pewnością przyniesie pozytywny efekt na sali sądowej, czy przy napiętych negocjacjach. Jeśli ktoś nie radzi sobie z tego typu "trudnościami", to warto pomyśleć czy adwokat/radca to odpowiednie zajęcie. Szefowie, jak u każdego człowieka, czasem lepszy, czasem gorszy nastrój, ale jednak zawsze gotowi pójść na rękę, skłonni do dogadania. Jest to z pewnością relacja win-win, jeśli ktoś rzetelnie pracuje, zawsze to docenią i adekwatnie nagrodzą. Rzekome nadgodziny nie są normą, czasem trzeba dokończyć pismo, ale czasem pada zarządzenie, że wszyscy wychodzą przed czasem, zwłaszcza w piątek. Wspomnijmy, że niewiele kancelarii zatrudnia na umowę o pracę, a przy tym partycypuje w kosztach aplikacji, czy też udziela długich urlopów na naukę, również w trakcie aplikacji. Absolutnie polecam tym, którzy na poważnie wiążą swoją przyszłość z zawodem profesjonalnego pełnomocnika! Polecam jednocześnie tym, którzy chcą zdobywać doświadczenie pod skrzydłami naprawdę znających się na tym fachu szefów, nie klepiąc jedynie franków i "nie bijąc się o pietruszkę", ale uczestnicząc w ciekawych, zawiłych doktrynalnie i orzeczniczo sprawach, zarówno karnych, cywilnych, gospodarczych, jak i podatkowych. Na wagę złota jest również możliwość nabierania doświadczenia w ramach rozpraw sądowych, czy przy okazji innych czynności procesowych. Oprócz aktywnego występowania jako aplikant, szefowie chętnie zabierają ze sobą, gdy sami reprezentują klienta. Bardzo dobrze wspominam ten czas i zawsze chętnie odwiedzam! p.s. a toksyczna sekretarka ze Zgierza, to tak naprawdę bardzo pomocna i przyjazna osoba. Tym bardziej dziwią niektóre krytyczne opinie. Podchodziłbym do nich z dużym zapasem dystansu.