Azja S.C. Paweł Jendyk Anna Jendyk
0 0 6 1

Opinie o Azja S.C. Paweł Jendyk Anna Jendyk

True

DRAMAT! Przychodzisz na rozmowę o pracę, wszystko ładnie, pięknie, grafik zostanie dopasowany do twoich potrzeb, praca nie jest trudna, stawka w sam raz... KŁAMSTWO. Rządzi Tobą 3 osoby, szef, szefowa 1 (żona szefa) oraz szefowa 2 (matka szefa). W żadnej pracy nie spotkacie się z tak średniowiecznymi warunkami jak tam! Państwo szukają studentek, więc powinni dopasować grafik pod wasze wykłady (przynajmniej tak twierdzą), BZDURA! Grafik ustalacie pomiędzy pracownicami, a wiadomo każda chce najlepiej dla siebie, jest chaos, brak organizacji, zawalacie wykłady. Najbardziej absurdalne są pytania od szefostwa czy musimy iść akurat na ten wykład... Nie, nie muszę, w ogóle rzucę studia i będę u was pracować za stawkę, która nic wspólnego nie ma, a nawet nie zbliża się do średniej krajowej. Przez pare miesięcy pracujecie bez umowy, czyli na czarno. Tyle godzin ile jesteście w pracy musicie stać, pamiętajcie że o biurko też nie wolno się opierać hahahah. Rano i przed zamknięciem sklepu kiedy na obiekcie nikogo nie ma, dalej stoicie. Jecie na stojąco, jesteście chore, boli was brzuch, macie stać i koniec! Są dni w których nie jesteście w stanie opanować chaosu na sklepie, kolejki do przymierzalni, ciuchy spadają z przeładowanych wieszaków, przy kasie już musicie obsługiwać itp. Jakby tego wam było mało, telefony od szefostwa na okrągło - dlaczego Pani sama odwiesiła ciuch na wieszak, dlaczego rzeczy są na ziemi, dlaczego opierasz się o biurko, dlaczego nie podchodzisz do klienta... Jak na tak małym obiekcie kiedy jest po 10 osób na sklepie i każdy chce coś mierzyć, macie nad wszystkim zapanować? Fizycznie nie do zrobienia... a delikatnie mówiąc opieprz i tak dostaniecie. Zmuszanie was do nagminnego namawiania klienta na zakup to żenada. Ludzie uciekają i nie wracają, albo są awantury o zwroty i to do was, bo w takiej sytuacji nie wolno mam dzwonić do szefostwa. Nie ma bramek, kradną, wy za to ponosicie koszty! Na zamknięcie macie policzyć stan rzeczy na sklepie, często 400-500 rzeczy, każda ma być policzona, ogólnie do uzupełnienia macie 3 zeszyty i kartkę z dnia, raport, kase, wszystko na waszej głowie! Starsza szefowa, matka szefa ma takie nastawienie jakby robiła nam łaskę, że u niej pracujemy, że dała nam pracę. Żona szefa, młodsza szefowa jest niesympatyczna, czepia się, wręcz rozkazuje, a czasami mówi coś tak absurdalnego, że nic tylko zabrać się i wyjść. Szef przywozi dostawe, często ok. 80 rzeczy. Ludzie są na sklepie a wy na kolanach liczycie każdy ciuch, oddzielając kody itp. Liczycie te ciuchy, nagle klientka coś chce, jeszcze nie zdążysz wstać a szef od razu, że masz podejść. Nie raz na sklepie coś się psuło albo nie działało tak jak powinno, kiedy zadzwonisz do kogoś z szefostwa za każdym razem usłyszysz - Nie wiem co mam z tym zrobić, musiałaś ty coś zrobić, skąd ja mam to wiedzieć? No i tak właśnie zostajecie zw wszystkim same. Przez przypadek poznałam dziewczynę, która też kiedyś tam pracowała to, to co ona przeszła, żeby jej wypłacono pensje, kiedy chciała odejść to cyrk... Najlepsze są pytania szefowej ile rzeczy sprzedałaś danego dnia i jak za mało to dostajesz taki opieprz... że szkoda mówić. Mają kamery, niech zobaczą, że nie było ruchu, ale nie bo po co?! Obgadywanie pracowników to norma, chora walka o utarg między pracownicami mnie śmieszy. Powiem tyle całe szefostwo zachowuje się jak typowi handlarze z bazaru, niech w końcu zrozumieją, że w tych czasach młode dziewczyny nie pozwolą sobie na takie okropne traktowanie. Ps. tak jak wcześniej ktoś napisał, szefostwo nie wie nawet co to jest średnia krajowa :)

Ruda

Zgadzam się, że wszystkim co zostało napisane. WYZYSK! Najgorsza praca w moim życiu. Monitoring na każdym kroku i telefony z informacją, że opieram się o stół...absurd! Czasy niewolników się już skończyły, a Ty w XXI wieku musisz stać przez kilka godzin, nawet kiedy nie ma ruchu. Pani Jendyk na 'rozmowe kwalifikacyjnej' mówiła że grafik ustalamy sobie same z innymi osobami pracującymi - kłamstwo! (kazała przychodzić do pracy pomimo urodzin, kiedy wszystko zostalo przeniesione i ustalone, bo słaby utarg miałam poprzedniego dnia). W weekendy , kiedy pojawiał się ruch, cięzko było sobie ze wszystkim samemu na sklepie poradzić.... obsługiwanie klientów (zawsze do KAŻDEGO trzeba podejść), mimo, że robota pali Ci się w rekach, sprzedaz, odwieszanie na wieszaki (wszystko na raz), porządek na sklepie...to często było po prostu fizycznie nie do zrobienia! A już sytuacjami totalnie absurdalnymi były te, kiedy w taki intensywny dzień przychodził Pan Paweł, który zamiast pomóc, bo wszystko jednemu pracownikowi wypadało z rąk (i zamiast obsługi i dbania o klientów, na sklepie robił sie jedne wielki 'bałagan' ), Pan Paweł stał przed sklepem i obserwował jak pracujesz albo odbierał telefony...Pomijając fakt, że na nikogo w tej pracy nie mozna było liczyć, nawet w sytuacjach patowych i bez wyjścia...stoisz i pilnujesz sklepu, bo nikogo innego nie ma, bądź nie przyjdzie Ci pomóc, nawet kiedy zdrowie nie dopisuje. O stawce za godzine dowiedziałam sie od pracowników, a nie od szefostwa! i wcale się nie dziwie, tez by mi było wstyd poinformowac kogoś, za jakie pieniadze będzie pracować...WYZYSK! Dramat... NIE POLECAM!

Pani mgr :)

Nie polecam współpracy z tą firmą. Ogromny nacisk na sprzedaż, wręcz wciskanie klientowi produktów na siłę. Pracując na swojej zmianie jesteście stale obserwowane przez swoich pracodawców (kamery) wystarczy, że coś przeoczycie, a starsza szefowa od razu do was dzwoni z pretensjami. Młodsza szefowa bardzo niesympatyczna, jakby była ciągle zmęczona. Chcecie połączyć pracę ze studiami? Przecież przyjmują tylko studentki. Niestety... i tak zawsze będzie kłopot z dopasowaniem grafiku i pytania czy konieczne musicie iść na dany wykład. Stoicie przez całą zmianę. Na litość Boską, rano kiedy przez dwie godziny nie ma na sklepie żywej duszy, wy musicie stać! Kpiny... Pracuję teraz u konkurencji i jak dowiedziałam się od większości sklepów, wszyscy uważają że zasady panujące w tej firmie są średniowieczne, po prostu wszyscy kpią i mówią, że to zacofanie. Idźcie do konkurencji, a dostaniecie grafik dopasowany do potrzeb, krzesło, czajnik, wszystko. Tutaj nie ma bramek i wy płacicie za coś co zginie (u konkurencji patrzy się na kamery i zawiadamia się policje) U konkurencji również są kamery ale są sprawdzane tylko w wyniku kradzieży. Tutaj na zamknięcie macie do uzupełnienia 3 zeszyty, u konkurencji 1. Co tu dużo mówić, masakra po prostu. Szef nie miły, myśli że jesteś robotem i wykonasz przyjęcie dostawy w 5 minut. Młodsza szefowa nie sympatyczna, czasami mówi lub sugeruje coś tak absurdalnego, że w głowie się nie mieści. Starsza szefowa jakby robiła łaskę, że przyjęła do pracy. Mówię wam, nie pozwólcie sobą pomiatać bo za tak śmieszne pieniądze to się nie opłaca. Szefostwo szczyci się, że dużo wam płaci. Chyba nie wiedzą co to jest średnia krajowa. Pozdrawiam :)

psikus :)

uciekajcie stamtąd !!! nawet się nie pchajcie w jakiekolwiek zadatki z tymi ludźmi. WYZYSK WYZYSK WYZYSK !!! ludzi traktują jak śmieci. Pani Anna stara jędza, idiotka, myśli że ludzie ją po stopach będą całować za to że daje "prace" niech Pani uważa, żeby ktoś w końcu nie zgłosił że na czarno Pani zatrudnia :) w dodatku za taką stawkę że śmiech ! Obgadywanie pracowników, manipulacja, to to co Wam najlepiej wychodzi. Trochę pokory państwu życzę, a Pani Annie oraz synowej spojrzenia w lustro ;) Nie pozdrawiam!

admin

Witam wszystkich! Znacie aktualne informacje na temat firmy Azja S.C. Paweł Jendyk Anna Jendyk? Podzielcie się z nimi – być może pomożecie komuś w podjęciu decyzji o zatrudnieniu!

Zostaw opinię o Azja S.C. Paweł Jendyk Anna Jendyk - Rzeszów

 

Zostaw nam swoje dane kontaktowe.

Zachęcamy do podzielenia się swoimi pozytywnymi wrażeniami na temat pracodawcy.
Każda rekomendacja jest motywacją i wyróżnieniem dla firmy. Pamiętaj, że Twoja opinia ma znaczenie.

Twój komentarz zostanie zweryfikowany pod kątem prawnym i poprosimy Cię o pisemne potwierdzenie opinii.

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia wyrażenia opinii o firmie (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b) RODO - wykonanie umowy) oraz gdy dotyczy, w celu weryfikacji udzielonej opinii o firmie (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f) RODO – prawnie uzasadniony cel tj. kontakt w sprawie wyjaśnienia naruszenia) oraz wysyłki powiadomień na temat wskazanej firmy (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) RODO - zgoda). Zgoda może być w dowolnym momencie wycofana. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem. Więcej informacji na temat przetwarzania danych znajduje się w Regulaminie.

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Azja S.C. Paweł Jendyk Anna Jendyk