Niestety po moim doświadczeniu z całego serca odradzam jakąkolwiek współpracę z panem Krzysztofem.
Wybrałem go m.in. ze względu na dużą liczbę bardzo dobrych ocen na Fixly. Na początku również osobiście sprawiał wrażenie kompetentnego, rzeczowego i sympatycznego fachowca, dlatego wzbudził moje zaufanie.
Zlecony zakres obejmował przede wszystkim remont balkonu - wykonanie hydroizolacji, ułożenie płytek i obróbek blacharskich - a także naprawę uszkodzonej elewacji, odtworzenie ocieplenia pod balkonem i po jego bokach, poprawę odwodnienia po obu stronach tarasu oraz prace przy płytkach pod bramą garażową.
W ciągu pierwszego tygodnia prac przekazałem panu Krzysztofowi 6 000 zł na poczet robocizny oraz 4 350 zł zaliczek na materiały - łącznie ponad 10 000 zł. Płytki, fugę i silikon na balkon kupowałem dodatkowo sam.
Niestety mimo przekazania tak dużej kwoty żaden z głównych zakresów remontu nie został ostatecznie zakończony i odebrany.
W związku z niedokończeniem prac i narastającymi zastrzeżeniami poprosiłem niezależnego fachowca o ocenę tego, co zostało wykonane. Podczas oględzin ujawniły się również problemy, których wcześniej nie byłem świadomy. Około połowa płytek na balkonie przy opukiwaniu okazała się głucha. Opierzenie przy ścianach zostało wykonane ze spadkiem kierującym wodę w stronę balkonu zamiast od niego. Płytki przy przedniej krawędzi balkonu zostały uszkodzone podczas cięcia flexem na sucho. Blacha opierzenia pozostała natomiast zabrudzona klejem i zaciekami, które po takim czasie mogą być trudne do usunięcia.
Do tego dochodzą wcześniej zauważone problemy: fuga wymagająca poprawy, brak silikonowania, uszkodzone płytki oraz wykonanie cokołu, które od początku budziło moje zastrzeżenia.
Płytki pod bramą garażową zostały ułożone wyraźnie po skosie - z jednej strony licują ze ścianą domu, a z drugiej wystają poza nią o kilka centymetrów.
Niedokończone pozostały także prace przy odwodnieniu po obu stronach tarasu, naprawie elewacji z przodu domu oraz odtworzeniu ocieplenia i elewacji pod balkonem i po jego bokach po usunięciu zawilgoconego styropianu.
Moje zastrzeżenia budziła również organizacja pracy. W czasie obecności na budowie pan Krzysztof w mojej ocenie sporo czasu spędzał na przerwach na papierosa i rozmowach z pomocnikiem, podczas gdy do wykonania pozostawał bardzo duży zakres robót.
Wielokrotnie prosiłem również o jasne rozliczenie przekazanych pieniędzy - w szczególności kosztów prac dodatkowych oraz 4 350 zł przekazanych na materiały. Takiego pełnego i czytelnego rozliczenia nie otrzymałem.
Po ujawnieniu kolejnych wad przez niezależnego fachowca utraciłem również zaufanie do możliwości prawidłowego dokończenia i poprawienia tych prac przez pana Krzysztofa. W tej sytuacji dalsze naprawy i zakończenie remontu muszę powierzyć innemu wykonawcy.
Sprawę skonsultowałem również z radcą prawnym. Dysponuję umową, historią korespondencji, potwierdzeniami płatności oraz obszerną dokumentacją fotograficzną stanu wykonanych i pozostawionych prac.
Opisuję wyłącznie przebieg własnej współpracy z panem Krzysztofem i stan robót wykonanych u mnie. Gdybym przed rozpoczęciem tej współpracy wiedział, jak będzie ona wyglądała i w jakim stanie pozostaną prace po przekazaniu ponad 10 000 zł, nigdy nie zdecydowałbym się powierzyć mu tego remontu.