Anonim31.05.2012 15:42
Inne
Współpracowałam z tą firmą parę lat temu, na samym początku kiedy to pojawili się na stadionie w Kielcach, wtedy też oprócz prowadzenia Doliny gadów zdecydowali się na prowadzenie rekreacji na pobliskiej stajni. Jestem jedna z osób, która pracowała przy koniach. To co zaczęło się dziać na stajni to masakra. Zatrudniali niekompetentnych instruktorów jazdy konnej (w jednym przypadku instruktorka bała się jeździć konno), konie miały pracować dzień w dzień bez odpoczynku (gdzie na każdej stajni zawsze jest jeden dzień wolny od pracy dla koni zazwyczaj poniedziałki po weekendzie - w weekend zawsze najwięcej godzin konie chodziły pod siodłem). W czasie prowadzenia jazdy \\\\\\\"Pani\\\\\\\" ta miała pretensje, a że już nie ma siły, że zmęczona i ciągle słyszałam marudzenie (jak ja prowadziłam jazdę to nie było dla nikogo żadnych ulg, nie ważne czy to szef, czy normalny klient, skoro mam uczyć jazdy to tak żeby ktoś się nauczył), natomiast \\\\\\\"Pan\\\\\\\" j