Jurek19.03.2017 12:54
Inne
Mój pies miał wypadek w święta wielkanocne, dwa lata temu. Wybrałem, niestety, klinikę Wetmedyka24, która wtedy działała. Zdjęcie rtg –diagnoza T.K.- konieczna operacja- koszt ok.1kzł. Jadąc na operację trzeciego dnia od wypadku, jak zawsze pies sam wskoczył do samochodu i sam z niego wyskoczył, z pewnym kłopotem ale sam.. Obecnie muszę psa przenosić i widać, że bardzo niechętnie staje na tej łapie, co widać sprawia mu dojmujący ból. Po przeprowadzonej operacji Pan T.Kalinowski oświadczył, że operacja się udała i jedynie na starość mogą pojawić się stany zwyrodnieniowe w tej łapie. Piątego dnia po operacji zauważyłem pojawienie się jasnej krwi w moczu psa i natychmiast pojechałem do kliniki. Następnego dnia wizyta u Pana t. Kalinowskiego nic nowego nie wniosła, poza poinformowaniem mnie, że w czasie operacji musiał poprzecinać mięśnie aby dostać się do miejsca założenia płytki i zamocowania jej za pomocą czterech śrub.
Zdjęcie RTG, które zrobiłem na własny koszt w innej Klinice. W Wetmedyka24 nie otrzymałem zdjęcia pooperacyjnego, i nawet wmówiono mi że nie jest potrzebne.
http://www.fotosik.pl/zdjecie/usun/0ZZlgi7qlv8VfaZevZB92ZVZ~C8~1k
Na zdjęciu widać, że śruby nie trzymają, a nawet przeszkadzają jak mnie poinformowano. Dr. Bisennik z kliniki Puławska dodał, że obecnie tylko całkowite usunięcie tej części wraz z płytką i śrubami wchodzi w grę, i jest szansa, że pies nie będzie kulał. Ale istnieje też zagrożenie, że może się pogorszyć -dlatego nie zdecydowałem się na to. Koszt rekonwalescencji psa i kolejnych wizyt w innej klinice przekroczyły koszt operacji o wiele, a czy operacja była konieczna? i najważniejsze co ona dała temu psu poza cierpieniem?
I dlaczego i w jakim celu Pan Tomasz, nie mając zdjęcia RTG, w 6 dni po operacji na siłę zginał i wyciągał operowaną nogę psu tak, że pies skowyczał z bólu?