Wczoraj w Mistralu przeżyłem taką przygodę: chciałem kupić pewne elementy do skutera,mówiono mi że warto mieć ze sobą stare celem porównania , stoję więc w kolejce z workiem plastików dobrze dla wszystkich widocznych.Miła Pani spytała o co chodzi ale prosiła o cierpliwość ,twierdziła,że Pan ,który się tym zajmuje ma przerwę obiadową za chwile wróci,stoję więc cierpliwie.Przede mną był klient ,który czekał na zamówioną część. Czekałem ok 15 min ,pan od części przyszedł, wlepił się w ekran i 15 minut szukał tam zamówionej części. Miła Pani nadal prosiła o cierpliwość.Ok, mimo półgodzinnego czekania stoję dalej. W końcu pan spytał z czym przychodzę.Mówię mu,że chcę kupić z ich pomocą takie i takie części ,które mam w worze na wzór. Na to młody mądrala mówi:proszę przyjść w poniedziałek bo ja się na tym nie znam a w poniedziałek będzie fachowiec!!! No co za rzetelność!! Cała obsługa wiedziała z czym przychodzę i kazała mi czekać ponad pól godziny by stwierdzić,że "oj nic nie wiem" To jakieś kuriozum wielkie jest.Gdybym ja zrobił coś takiego w pracy po prostu pracodawca kopnął by mnie w tyłek!!