Kompletnie nie polecam tego miejsca. Sama praca mogłaby być naprawdę dobra – zadania są ciekawe, a firma ma potencjał. Niestety, wszystko psuje sposób, w jaki zarządza się tutaj ludźmi. Szefostwo sprawia wrażenie osób bardzo pewnych siebie, dla których liczy się wyłącznie własne zdanie i pozycja.
„Prezes”, bo tak każe siebie nazywać, rzadko bywa w firmie, ale kiedy już się pojawia, wszyscy muszą udawać zachwyt i dbać o jego dobre samopoczucie, by nie narobić sobie problemów. „Szefowa” natomiast to osoba wyjątkowo trudna we współpracy – traktuje pracowników z góry, często w sposób niekulturalny i nieprofesjonalny. Konflikty z jej udziałem są na porządku dziennym, a winny zawsze jest ktoś inny. Co ciekawe, jej nastrój potrafi się diametralnie zmienić, gdy tylko uda się jej zyskać sympatię klienta (tak, „prezes” to jej mąż).
Atmosfera w firmie jest bardzo napięta. Mobbing i publiczne upokarzanie pracowników to, niestety, codzienność. Zaskakująco mało jest opinii o tym miejscu, ale może to wynikać z obawy przed wpływami tej pary. Wystarczy jednak poczytać opinie o ich strzelnicy, by zobaczyć, że problem nie dotyczy wyłącznie pracowników – nawet klienci bywają tam traktowani z brakiem szacunku.
Zanim zdecydujecie się na współpracę, naprawdę warto się zastanowić, czy macie na to siłę i nerwy. To nie jest środowisko, w którym można się rozwijać ani czuć szacunek.