Na samym początku Pani Agata (szefowa) wydaję się bardzo sympatyczna ale..... pozory potrafią zmylić. Cały czas patrzy Ci się na ręce niezależnie jakie masz doświadczenie w pracy, jest choleryczką, która najpierw nakrzyczy na Ciebie a potem zero słowa przepraszam. Udaje, że wszystko jest w porządku a to jeszcze dodatkowo Cię stresuje, bo sam nie wiesz o co chodzi. Jeśli chodzi o pieniądze to choćbyś stawał na głowie sama z siebie nie da Ci podwyżki. Możesz ew się doprosić lub stawiać ultimatum .Załoga na kuchni i sali jest (a przynajmniej była) bardzo w porządku. Jeśli masz nerwy, żeby znosić notoryczne wykorzystywanie, stękanie i narzekanie to super, ale jeśli nie to uciekaj stamtąd jak najszybciej dla własnego dobra!