Beznadziejny trener. Krzyczy, jest arogancki i agresywny w stosunku do kursantów. W klubie jest tylko jeden stół, a przyjmowane są dwie osoby w tym samym czasie, więc ciągle jeden drugiemu przeszkadza. Facet ewidentnie ma swoich faworytów i to oni zawsze mają pierwszeństwo zagrywania. A ty jak nie zabierzesz swoich bil to już gościu się na ciebie drze.
Błędy w technice są zupełnie ignorowane, inny trener je wychwycił po paru minutach gry. No ale co można zobaczyć, jeżeli stoi się za barem kilka metrów od zawodnika i jara szlugi jeden za drugim lub inne (niekoniecznie legalne) substancje.
Kolejna sprawa to samozachwyt tego człowieka nad samym sobą i puszenie się jakim to on jest super trenerem.
Trochę więcej pokory i szacunku do kursanta panie Meyer. Może i był pan całkiem dobrym graczem 25 lat temu, ale to nie oznacza że tak samo dobrym pan jest trenerem. Za to jesteś pan cwaniak i bajkopisarz. Tych rewelacji o byciu wielokrotnym Mistrzem Polski nie potwierdzają żadne oficjalne wyniki dostępne na stronach Polskiego Związku Bilardowego. Po tym wszystkim naprawdę trudno mieć do pana szacunek.
Nowy wpis
Tomala
18.04.2026 14:18
Inne
Muszę się zgodzić z przedmówcą. Już od jakiegoś czasu obserwuję, że Tomek zrobił się niezwykle arogancki i zarozumiały. On twierdzi, że się ceni (nie wiem nawet na jakiej podstawie. To że kiedyś był dobrym graczem nie czyni z niego super trenera), ale dla mnie on zwyczajnie się puszy i zachowuje się w stylu "co to nie ja". Ewidentnie osoby słabiej grające są przez niego traktowane dużo gorzej i z pogardą. W dodatku naśmiewa się z osób mających problemy ze wzrokiem, co całkowicie dyskwalifikuje go jako trenera. Wyjątkowo irytujący i śliski typ, lepiej na niego uważać.
PS: W tej piwnicy gdzie przyjmuje, od wejścia wali smród jakiegoś zioła, które pali bez przerwy. Warto o tym pamiętać, jeśli po treningu chce się iść gdzieś na miasto. Żeby nie było przypału z policją.
Nowy wpis
Dr Jake
05.05.2026 22:39
Inne
Też jestem zdania, że trener poleciał na kasę. Naprzyjmował wiele nowych osób, a starych kursantów którzy przychodzą do niego od lat przestał szanować. Jego styl bycia pozostawia bardzo wiele do życzenia, to ciągłe uważanie się za jakiegoś bilardowego proroka. Raz przechwalał się, że pokonał Francisco Bustamante - jednego z najlepszych graczy na świecie. No chyba w pijackim widzie!
Kiedyś też opowiadał, że miał konflikt z działaczami ze związku bilardowego. Wcale im się nie dziwię. Nie wiem jak bardzo zdesperowanym trzeba być, żeby przychodzić do niego na zajęcia. Chyba, że trenuje się 10 lat i naprawdę dobrze się gra. Osoba początkująca lepiej wyjdzie, jeśli znajdzie prawdziwego trenera. Takiego, który obserwuje i widzi błędy, a nie tylko gada od rzeczy. Co ciekawe, na grupach poświęconych bilardowi na Facebooku także nie mają o nim dobrego zdania. To chyba o czymś świadczy.
Zostaw merytoryczną opinię o Tomasz Meyer MEYER Billiards
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.