Pracownik były30.07.2022 12:48
Były pracownik
Praca beznadziejna. Stawka bardzo dobra jak wiadomo i tylko to przyciągnęło mnie do tej pracy (wypłata terminowo, nic nie obcięli z pensji tak jak w komentarzach można wyczytać). Praca bardzo ciężka fizycznie. Miałem praktyki wiadomo, że pierwszego dnia do maszyny nie dopuszczą na sam początek przez praktycznie 3 lata robiłem najczęściej to czyściłem kastry i wykładałem papierem i gąbkami oraz czyściłem blachy. Po roku zacząłem składać chleb w kosze i ważyć ciasto w foremkach i pryskanie foremek. Przychodząc tam na godzinę np. 11.00 nie masz w ogóle przerwy pracujesz cały czas nawet nie ma czasu iść się załatwić do łazienki. Wszędzie bardzo gorąco i Poza tym przerwy jakiejkolwiek brak. Nie rozumiem, skąd pomysły w komentarzach, że przerwy są normalnie? Przyszedł czas na egzamin cheladniczy przyszły dokumenty i poszedłem do biura, aby mi uzupełniły powiedziała pani jedna z biura, że to szkoła, a nie oni. Poszedłem do szefa Janusza wypełnił mi to bez problemu i wysłałem. Kompletnie z praktycznego nic nie potrafiłem zrobić dobrze, że miałem wyrozumiałego egzaminatora, który mnie przepuścił testy teoretyczne i ustne zdałem. Praktyki zakończyłem i teraz pracuje jako pracownik. Szef rzuca na wszystkich działach człowieka gdzie.
Ludzi brakuje tam rzuca. Byłem na stanowiskach, Piekarnia, Cukiernia, Krojenie pieczywa, Coll Rosing – Mrożonki i zamówienia. Na wszystkich działach byłem i najlepiej mi się pracowało na krojeniu. Niestety w tej piekarni wszyscy podczas pracy piją alkohol najczęściej to piekarze zawsze coś spieprzą z chlebem, że np. nie dodali drożdży, soli itp. Brygadziści drą mordy, jakby byli jacyś nawiedzeni wiec atmosfera jest okropna. O tym zeby sobie stanąć i wziąć głęboki oddech, czy usiąść na kilka sekund można zapomnieć. W tej piekarni pracuje dużo Ukrainy od razu uprzedzam dla Szefa Ukraina jest święta nic nie można złego słowa powiedzieć o nich dopiero Polacy są na drugim miejscu. Piszecie tez, że niektórzy pracują tam latami. Okej, ale oni często są ludźmi wykształconymi w kierunku piekarnictwa i nie zajmują roboty stricte fizycznej, jaka dostaje randomowa osoba, która tam przychodzi. Mają przeważnie pracę dużo, dużo lżejszą i na zupełnie innych warunkach. Ludzie pracujący tam to totalne chamy, które będą obrabiać, jak tylko zobaczą, że sobie nie radzisz. Byłem świadkiem jak dziewczyna przyjechała z Ukrainy młoda i chętna do pracy brygadzistce się nie spodobało, że powoli pracuje i bardzo.
Była małomówna była naskrazyla do szefa i szef powiedział to niech wraca do domu i odjechała do domu. Szczerze? Pieniążki super, i to jedyne, co pozytywnego można powiedzieć o tej pracy. Jeśli ktoś słaby fizycznie i psychicznie chce tam iść, to niech dwa razy się zastanowi, bo nie obędzie się bez płaczu czy wracaniu do domu na kolanach. Zdecydowanie odradzam. Lepiej zarobić mniej, a w normalnych warunkach. I nikt mi nie wmówi, że to, co pisze nie jest prawda, bo poszedłem (mimo tego, że każdy mi odradzał) i widziałem na własne oczy.