Pracowałam na cukierni jakiś czas i niestety mam bardzo złe doświadczenia z tej pracy.
Przez cały czas nie dostałam żadnej umowy, mimo że normalnie pracowałam jak inni. To dla mnie był pierwszy sygnał, że coś jest nie tak.
Atmosfera w pracy jest bardzo ciężka. Szef bardzo często krzyczy na pracowników, denerwuje się o wszystko i nie ma szacunku do ludzi.
Trudno tu spokojnie pracować, bo cały czas jest krzyk i pretensje.
Duży problem jest też z pracownikami. Zdarza się, że niektórzy przychodzą do pracy pod wpływem alkoholu albo zachowują się, jakby byli po alkoholu. Są sytuacje, że ktoś czuć alkohol albo zachowuje się agresywnie czy nerwowo.
Najgorsze jest to, że szef na to nie reaguje i takie osoby dalej pracują normalnie, nie ma żadnych konsekwencji.
W firmie pracuje dużo osób z Ukrainy i innych krajów bo nikt o zdroeych zmysłach nie przepracuje tu miesiąca. Często jest problem z komunikacją, bo nie wszyscy dobrze rozumieją język polski. To powoduje dużo nieporozumień w pracy i chaos. A potem pretrnsje ze strony szefa
Jeśli chodzi o wypłatę, to też jest problem. Szef potrafi potrącać pieniądze z wynagrodzenia za różne rzeczy. Na przykład za wyrzucanie zużytego papieru, bo mówi, że papier jest drogi i trzeba go używać kilka razy. Nawet taki papier, który był już używany w koszach i jeździł w trasie, ma być używany jeszcze raz. To dla mnie jest nie do przyjęcia, szczególnie przy pracy z żywnością.
Są też sytuacje, że pracownik chce wziąć pieczywo do domu i musi za to płacić, a jak coś się nie podoba, to szef robi problemy.
Duży problem jest ze sprzątaniem. Pracy jest dużo, trzeba dokładnie czyścić, ale jak sprzątanie trwa dłużej, to szef mówi, że za długo i potrafi ucinać godziny za ten czas. To jest niesprawiedliwe, bo obowiązki są wykonywane normalnie.
Najgorsze są jednak sprawy higieny. Szef zmusza do łamania zasad sanepidu. Używany papier wraca do ponownego użycia z tras, mimo że mógł mieć kontakt z brudem na zewnątrz. Kosze na pieczywo są myte myjką do koszy bardzo rzadko, czasami nawet raz na miesiąc. To jest niedopuszczalne przy pracy z jedzeniem.
Dodatkowo zgłaszane awarie sprzętu są ignorowane. Sprzęt często jest niesprawny, co skutkuje opoznieniami na pradukcji i pożniejszym darciem się ze strony szefa na pracowniķów za opoznienia spwodowane jego ignorowaniem zgłoszeń awarii.
I sama nie rozumiem jak niektórzy pracownicy pracują tu za minimalną, a nawet mniejszą pensję, i to kilka lat...