AM14.05.2025 18:48
Były pracownik
O tej szkole można powiedzieć tylko tyle dobrego, że dzieci są w niej wyselekcjonowane. Siostra podczas rekrutacji samodzielnie wybiera rodziny zamożne, z pozycją, rodziców z doktoratami etc. To ma plusy i minusy. Plusy - rodzice naprawdę się angażują, ale tylko na tyle, na ile pozwala Siostra Dyrektor. Minusy - poziom nauczania jest dość niski, bo szkoła wie, że rodzice i tak zapłacą za korepetycje. Oczywiście pewnie w innych szkołach jest podobnie, ale tu rodzicom obiecuje się złote góry, wybitną kadrę i nie wiadomo jak holistyczne podejście, wartości itd. A jak się komuś nie podoba, może odejść. Szkoła ma fatalne zaplecze sportowe, co jest wręcz dla dzieci niebezpieczne. Warto w czasie rekrutacji zajrzeć na salę gimnastyczną, żeby nie być zaskoczonym. Klasy i łazienki bardzo małe, na pewno niedostosowane do takiej liczby uczniów (klasy mają ok.26-28 osób), ale częściowo wyremontowane i zadbane. Tablice interaktywne w każdej klasie, bardzo mała sala informatyczna ostatnio zmodernizowana, ale często niewystarczająca dla tak dużych klas (mimo podziału na grupy). Generalnie szkoła, która lubi epatować elitarnością, katolickim wychowaniem i poziomem, choć w praktyce wszystko to okazuje się tylko przechwałkami Dyrekcji. Nauczyciele generalnie mili, choć zupełnie podporządkowani Dyrekcji. Zdarzają się przypadki skrajne, jak pan od fizyki, ale pewnie nie ma nikogo innego chętnego. W szkole jest miła pani pedagog, psycholog się zmienia, więc trudno o ocenę. Siostra Dyrektor absolutnie nie przyjmuje nawet konstruktywnej krytyki - uśmiecha się, zwodzi, opowiada o Duchu Świętym, a potem i tak robi po swojemu. Podsumowując edukację dzieci w tym miejscu, mogę powiedzieć, że nie było bardzo źle, ale na pewno nie było też tak wspaniale, jak to Siostra opowiada. Porównując do innych szkół samorządowych ta ma tyko ten plus, że raczej nie ma wielkiej (usunięte przez administratora) (choć hejt się zdarza, kilkoro dzieci z tego powodu odeszło, były też sprawy na policji). Wartości katolickie - raczej na poziomie deklaracji i mszy w pierwszy piątek oraz licznych uroczystości religijnych w czasie lekcji. Do wiary to dzieci nie zachęca, wręcz przeciwnie. Atmosfera - rodzice fajni, bywa miło (choć zdarzają się wyjątki, szczególnie jeśli komuś bardzo zależy na sympatii siostry Dyrektor).