NiechCięDiabliWęzną04.10.2014 06:00
Inne
Co to za instruktor, który nie potrafi dostosować się do prostych przepisów, jakie daje ustawa "Prawo o ruchu drogowym", no chyba, że "mistrz" nie potrafi czytać prostych zdań, tylko czyta to...., właśnie "białe", zamiast właściwe. Nic dziwnego że policja potem wzywana jest do "bzdurnych" kolizji, bo "Grand ( rety....) Chmielowiec nie potrafi nauczyć kursantów dosłownie podstaw poruszania się samochodem na drodze, nie mówiąc o zachowaniu choćby podczas drobnej stłuki.........Grand Chmielowiec to firma, która niejednego kursanta doprowadziła do niejednego stresu, a dlaczego? W tej firmie najważniejszy jest "wizielunek" i nic więcej. A jeśli chodzi o samych ( pożal się Boże ) "instruktorów", to tak samo się zachowują na drodze, jak ich kursanci. "Grand Chmielowiec" ma priorytetową zasadę firmową, według której "uczy": hamulec, skręt, potem włączenie "migacza"......A jeśli ktoś przyłoży w tył, zawsze jest winny, tylko nie "Grand Chmielowiec".......