Uczeń_LOII01.03.2019 02:22
Inne
Byłem uczniem Pana Pawlikowskiego w olsztyńskim LO II i mogę stwierdzić, że jest on jednym z najbardziej przereklamowanych nauczycieli w mieście. Na lekcjach nie wykłada żadnej teorii, uczy schematycznego podejścia do przedmiotu (np wzory na pamięć bez żadnego wyprowadzenia), przez co likwiduje w uczniach sposób myślenia przyczynowo-skutkowego, zabija w ten sposób piękno tego przedmiotu. Mając zakodowane w głowie sposoby rozwiązywania zadań Pana Pawlikowskiego ciężko sobie potem poradzić z wieloma problemami, nawet tymi podstawowymi maturalnymi. Cały licealny materiał został skończony w listopadzie, ponieważ sporo zagadnień zostało przez Szanownego Pana świadomie pominiętych, ponad połowa klasy musiała z tego powodu brać korepetycje, wiele osób w klasie maturalnej zrezygnowało z rozszerzenia. Największym absurdem były "wykłady" na temat życia. Poruszał tematy w żaden sposób niezwiązane z przedmiotem (np piłka nożna, sytuacja polityczna na świecie), w ciągu roku straciliśmy w ten sposób kilka godzin, które zdecydowanie powinny zostać przeznaczone na zignorowane działy. Ponadto średnia z matur z fizyki w LO II co roku utrzymuje się na poziomie około 50%, co moim zdaniem nie jest zbyt wygórowanym wynikiem. Jednak w tej szkole jest jeszcze jeden nauczyciel tego przedmiotu, więc trudno tu mówić o wymiernej ocenie jego nauczania. Pan Pawlikowski jednak fizykę prowadzi również w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym, tam już jako jedyny. Średnie wyniki z ostatnich lat wynoszą: (w nawiasie liczba osób przystępujących do matury z fizyki w tej szkole)
2016: 39,7% (3)
2017: 28,8% (4)
2018: 36,2% (6).
Jak widać zajęcia były prowadzone w bardzo wąskim gronie, stwarzało to niesamowicie duży komfort do pracy, a mimo wszystko wyniki wyglądają żałośnie, co najlepiej świadczy o poziomie nauczyciela. Osobom, które chcą zrozumieć fizykę i porządnie zdać egzamin maturalny stanowczo odradzam współpracy z tym Panem.
Źródła wyników maturalnych:
(usunięte przez administratora)