Drill-Lab - Sp. z o.o.

Zielona Góra

Ocena pracodawcy 1/6

na podstawie 18 ocen.

Drill-Lab - Sp. z o.o.
1 18 6 1

Opinie o Drill-Lab - Sp. z o.o.

Pracodawco! Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Drill-Lab - Sp. z o.o.

Sample Catcher

Z tego co czytam o Drill-Lab to konkurencja radzi sobie lepiej na tle zakwaterowania, transportu i wyżywienia w trakcie delegacji. Jeśli w Drill-Lab masz pakiet nic, nic i nic to u innych możesz coś uzyskać. My mamy samochody firmowe na wiertnię zapewnione, zakwaterowanie w cenie i czasem wyżywienie, jak nocleg jest relatywnie tani albo obiady wliczone w cenie noclegu. Jest to o tyle komfortowe, że nie martwisz się o to czy będziesz miał gdzie spać w czasie delegacji i ktoś się tymi rezerwacjami zajmuje. Nie wyobrażam sobie jeździć w delegację i szukania na własną rękę noclegu i nie wiem jakim można być frajerem żeby się na to godzić. To samo tyczy się samochodu prywatnego, jeśli tłuczesz swój samochód, to mogę sobie tylko wyobrazić jakie koszty dodatkowe rocznie trzeba ponieść... Słyszałem że typowy Drill-Labowiec jadący do pracy ma 1 torbę słoików :D, czyli chyba aż tak dobrze im nie płacą jak muszą zajadać się klopsikami czy pulpetami z markietów. Przez ostatni rok przewinęło się u nas gdzieś 10 byłych Drill-Labowców i z opowieści, które usłyszałem to już nie wiem czy śmiać się czy płakać :D

Ja
@Sample Catcher 09.06.2018 09:58

To może pochwal się kolego w jakiej wspaniałej firmie pracujesz. Ja pracuję w tej branży bardzo długo i uwierz mi że znam większość firm i ludzi. Opowiadasz bzdury i tyle. Prawie wszystkie firmy płacą nędznie.

Geolog

Drill_Lab szuka naiwnych na stanowisko próbkobiorca. Niedawno się zwolniłem po ponad 12 latach pracy i przeszedłem do konkurencji. Jest nowa firma na rynku mud loggingu w Polsce, mają sporo pracy i płacą więcej niż Drill-Lab. Poza tym Drill-Lab ma zatory płatnicze i właśnie odczuwa miniony kryzys. Szczerze to nawet gdybym był świeżym studentem to bym nie brał tej pracy. Nie dajcie się nabrać na to, że rynek rusza i będzie się działo. Drodzy geolodzy szanujcie siebie i ten piękny zawód.

Administrator

Czy ktoś może opisać, jak w tym momencie prezentuje się firma na tle innych - zarówno w tym obszarze jak i lokalizacji? To bardzo cenna pomoc dla osób mieszkających w Zielona Góra.

Sirius

Życzę wszystkim powodzenia. Dzisiaj pracując w innym serwisie Mud Logging spoglądając na lata spędzone w tej firmie mogę powiedzieć tylko tyle, że byłem białym murzynem w środku europy. Płakać się chce spoglądając w jakich warunkach nieraz trzeba było spać, wozić ze sobą torbę słoików i eksploatować własny samochód. Powiem tyle, teraz mam hotel min **, wszystkie posiłki, przeloty samolotem, samochód służbowy na miejscu, w (usunięte przez administratora) prowadzenie własnej działalności i podatki, skupiam się tylko i wyłącznie na swojej pracy. Jak się da to uciekać. Zapowiada się piękne ssanie na rynku naftowym, szykować CV Panowie. Coś mi się wydaje, że Drill-Lab będzie robił rekrutację co 3 miesiące niebawem.

Garb

Niezbyt jest tutaj o czym dyskutować, negatywne komentarze obrazują standardy panujące w firmie Drill - Lab. Decydując się na Drill-Lab podpiszesz umowę, która jest korzystna tylko dla nich. Bez szkoleń pojedziesz w teren, zwracają pieniądze tylko za pierwsze badania lekarskie. W umowie nie gwarantują Ci pracy, natomiast gwarantują Ci kary za przejście do konkurencji i to 5-cyfrowe. Szefostwo nie panuje nad ogólnym bałaganem, a czym więcej zleceń tym jest gorzej. Możesz np. dostać telefon jak będziesz w pracy k.Poznania, czy pojedziesz jutro do Gdańska... i zdziwienie że twój własny przełożony nie wie, że jesteś w pracy :D - standard. Większość rzeczy w tej firmie odbywa się na zasadzie oszustwa. O pracy dowiadujesz się na 2-3 dni przed wyjazdem.... Szkoda w ogóle słów. Życia to sobie na pewno nie poukładasz w tej firmie. Nie wiem jaka jest obecna sytuacja tej firmy ale jak za moich czasów przyjmowali i robili rekrutacje, to tylko dlatego, że odeszło wcześniej 10-20 osób. Przestrzegam naprawdę 2 razy, szczególnie młodych adeptów geologii - zmarnujecie tylko czas. Lada moment rynek ruszy i jak pojawią się naprawdę fajne oferty na rynku to będziecie związani lojalkami na 2-3 lata, mamieni sukcesem pracowali na sukces firmy, która jak przyjdzie do płacenia to jedynie na twoją niekorzyść, sporo dla nich pracowałem i jedyne czego się nabawiłem to garba.

Halik

Jest taka piosenka, która dość dobrze obrazuje sytuację DL. Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, bo czy warto po co po świecie się tłuc?. Proponuję odsłuchać sobie parę razy i zadecydować w związku z licznymi prowadzonymi rekrutacjami przez Drill-Lab. Pod resztą co na dole, podpisuję się rękami i nogami. Mi na szczęście udało się odejść w 2011/2012 jak ruszyły nabory na platformy. Polecam Halliburton (nawet na początek, przeszkolą w odpowiedni sposób na odpowiednim poziomie, regularne wypłaty i pewny kontrakt na 12, 24 msc), z tego co wiem to rekrutują, bo sporo nowych osób pojawia się na kabinach. Z polskich firm, to lepsza każda inna pod względem traktowania pracownika i z tego co słyszałem to lepsze pieniądze na start niż w Drill-Lab.

Były pracownik

Drodzy przyszli nowi pacownicy Drill-Labu. Musicie się zastanowić jaka będzie wasza nowa funkcja w zespole. W Polsce na wiertni w DL są 2 osoby na zmianę pracujące w systemie ciągłym 24h/dobę. Pierwsza to tak zwany inżynier danych z papierami, doświadczeniem i odpowiedzalnością zarabiający pieniądz za który idzie przeżyć i żyć, a druga osoba to tak zwany próbkobiorca, którego zadaniem jest bieganie po błoto, przemywanie i pomoc swojemu przeołożonemu z cyklu przynieś, podnieś, pozamiataj - bez odpowiedzalności, bez papierów, bez doświadczenia. Jak myslicie która z tych 2 osób jest wyzyskiwana? Najgorsze w tym wszystkim jest to, z czego sobie jeszcze nie zdajecie sprawy, że karzą wam otworzyć działalność gospodarczą, dzięki tamu będziecie mogli być mało wynagradzani, po 2 latach jak wejdziecie na tzw. pełny ZUS staniecie się przedmiotem mało opłacalnym, więc zatrudnią nowego poganiacza. Mi podczas paru lat pracy pogorszył się wzrok o 1,5 dpi i jak myslicie co wam przysługuje? Służę pomocą NIC, jako samolatrudnieni nie możecie wrzucić sobie okularów korekcyjnych nawet w koszta, firma nic nie dopłaca. Jak myślicie czym dojedzieie do pracy? Samochodm firmowym? nie - swoim własnym bo taki jest wymóg, czy ktoś wam zwróci pieniądze za paliwo? nie!, a amortyzacja samochodu i wymiana części - nic z tych rzeczy, zamiast wyjazdu z dziewczyną na wakacje zapłacisz 2 tys. za remont samochodu. Czy firma zapewni jedzenie? Watyd nawet ochroniarz na wiertni ma opłacony posiłek. Już Ci mówię co będziesz robił - brał patelnię i smażył kotlety po 13h pracy, bo posiłki na wiertni podrożały od paru lat, a w nocy nie ma obiadków, będzies wpieprzał (usunięte przez administratora) kupiony na szybkości w skelpie. Aha no tak bym zapomiał - noclegi - może 10 lat temu noclegi było po 20 zł ale teraz wołają nawet na podkarpaciu 30zł-40zł także oczywiście pokryjesz to z własnej kieszeni oczywiście do przodu.Zbytnio też nie będziesz miał wyjścia co do noclegu, bo jak kolega co więcej zarabia zażyczy sobie noclegu za 40 zł to płać i płacz. Czasem trzeba mieszkać we 4 osoby w pokoju - jak spoglądam na to z perspektywy to to jest jakaś masakra. Najgorsze jest to, że ta praca w PL nawet nic z geologią nie ma wspólnego. Słyszałem, że bardziej szanują pracowników w Geofizyce Toruń czy Geokraku z Krakowa tam masz zapewniony nacleg i przejazd, a pensja taka sama. Jeśli myślisz, że jakoś będzie to radzę Ci nie podejmować ryzyka zatrudnienia się w tej firmie. Jak chcesz się zatrudnić w wiertnictwie to rekrutują w różnych firmach wiertniczych i warunki są spoko, wszystko przede wszystkim opłacone, Drill-Lab jest jedyną na rynku polskim firmą nie zapewniającą swoim podwykonawcą kompletnie niczego, gwarantuję Ci że po paru miesiącach na wiertni zrozumiesz że masz gorsze warunki pracy niż pracownik ochrony na wiertni. Moja opinia jest całkowitą prawdą i ta firma nie zasługuje na pracę na polskich wiertniach. Powiedzmy że DL przywrócił ZUS po prawie wszyscy pracownicy im odeszli, zróbmy chłodną kalkulację, na początek dostaniesz 250 zł za dzień pracy = 3500 - nocleg (min.35x14=490zł) - jedzenie (obiad15x14=210) - księgowa min. 150zł - dojazd tam/pow + dojazd na wiertnię (min. 250zł) - cały dzień na dojazd/powrót zmarnowany i nieopłacony - amortyzacja samochodu = 171zł na dzień pracy w delegacji. Szkopuł tkwi jednak w tym, że w roku pojedziesz maksymalnie 8 razy / 9razy nie więcej, więc wychodzi 1600/1800 zł na rękę za miesiąc pracy i tyle stresu, że gwarantuję CI siwe włosy. A więc drogi GEOLOGU, czy warto się tak chańbić po 5 latach trudnych studiów? Jeśli uważasz, że tak to szykuj walezinę i powodzenia.

Dziękuję Bogu

Były pracownik ze sporym stażem. Zgadzam się w 99% z poprzednikami.Cykl każdego pracownika DL jest taki sam...Zatrudnienie - mamienie kokosami,projektami - Faza wyzysku - Faza obniżek płac - Faza braku szacunku - Zwolnienie w najmniej oczekiwanym momencie. Zatrudnienie bierze się z tego, że firma wygrała parę przetargów więcej i swoją mikroskopijną kadrą nie wyrabia, więc szuka kogoś tymczasowego, chyba że rynek ruszy to zostaniecie na dłużej. Powiem krótko dla kogoś z wyższym wykształceniem geologicznym to jest dno den podkładać się dla takiej firmy. 2-3 tys.zł to można zarobić na miejscu, a nie w delegacji ze wszystkim na własny koszt. Manipulacja jest na najwyższym światowym poziomie, myślę że osoba kierownictwa powinna pracować co najmniej w jakieś dużej korporacji, gdzie można oszukiwać 1000 osób na raz, bo 100 osób to bułka z masłem. Wyższych zarobków nie oczekujcie bo polski rynek tzw. Mud Loggingu jest patogenny zawsze znajdzie się firma, która zrobi robotę poniżej stawki. Rady jak ktoś się zdecyduje: obserwować ludzi ze starszym stażem i nie wychylać się, nie robić nic ponad miarę i obowiązki, pilnować swojej roboty. Geologii to się tam nie nauczycie, bo jest tylko 10 fachowców z prawdziwego zdarzenia (i większość z nich mało chętna żeby się dzielić wiedzą), jak coś potraficie to nie chwalić się tylko zachować dla siebie. Sprzedawać swoją wiedzę, a nie oddawać za darmo. Dobre na start ale trzeba mieć coś na boku bo jak Paweł powie, że teraz to będzie krucho to liczcie się z tym, że 2 miesiące musicie żyć na garnuszku mamy i jednocześnie być dyspozycyjni i czekać na telefon. Własna działalność od 2018 r. to już jakaś masakra, doliczcie sobie koszty / czas spędzony nad księgowością, nad JPK i odpowiedzialność skarbową, to że każdego 10-tego przelew do ZUS, 20-tego podatek dochodowy, 25-tego VAT i niekiedy trzeba zakładać pieniądze do przodu żeby je odzyskać to... masakra.Przy obecnych płacach na takich zasadach płacicie realnie 70% różnego rodzaju podatków podatków, taka forma zatrudnienia jest dobra powyżej 5000 zł na rękę, niestety czy niższe zarobki tym mniej się to opłaca. Dziękuję Bogu, że już tam nie pracuję. Ciężko było odejść ale ulga w momencie zwolnienia była jedną z najpiękniejszych chwil w moim życiu.

były pracownik

Witam wszystkich. To co tutaj napiszę nie jest emocjonalnym upustem, bo ja poza Drill- Lab'em żyję dobrze, także nie kieruje mną złość. Bezsensowne są też personalne ucieczki jak w komentarzach poniżej. A więc odnośnie obecnej rekrutacji przez firmę Drill - Lab : to co napisali poprzednicy ... to niestety prawda. Takie są realia w tej firmie. Już pierwszym słowem ogłoszenia kłamią "w zw. z dynamicznym rozwojem" - pracowałem tam kilka lat - dynamiczny rozwój w formie dynamicznych odejść ludzi - to tak :-) Oferują wysokie zarobki ... no ja przepraszam, ale od kiedy trochę ponad 2 tyś złoty na czysto to są wysokie zarobki. Ale żeby ich nie skreślać, może warunki się polepszyły na czas rekrutacji (tak np. było kiedy ja się zatrudniałem, było tzw postojowe), ale to się zmieni, bardzo szybko. A Wy zostaniecie z "lojalka", i pewnego pięknego dnia pan Paweł powie Wam "od dzisiaj nie płacimy na ZUS" a Wy macie 2 wyjścia - zgodzić się albo zwolnić - bo w firmie jest tylko samozatrudnienie - więc nie macie ŻADNYCH PRAW jako pracownik. Nawet nie jesteście pracownikiem :D Oni to mają dobrze przemyślane ... Za nic nie odpowiadają ... nawet dostaniecie do podpisania stos papierów, na którym jest lista chorób, za które nie biorą odpowiedzialności :D Może kolejny punkt ... ROZWÓJ. Powiem Wam szczerze ... jak sami się rozwiniecie to będziecie rozwinięci. Nie liczcie na szkolenie itp (co jest napisane w ogłoszeniu). Ja np. i gro moich kolegów bez jakiegokolwiek szkolenia pojechaliśmy w teren ... I jak miałeś szczęscie i trafiłeś na kogoś normalnego to coś Ci pokazał itp., jak trafisz na chama to będziesz mułem od czarnej roboty, albo będziesz od niczego :D Jedyne co zgadza się w ogłoszeniu to odporność na stres :-) trzeba mieć, bo jak jedziesz w teren z kabina przygotowaną przez druciarza z połową niesprawnych czujników, to na Tobie będą psy wieszać, że coś nie działa, albo że jest późno. A firma będzie miała to w du**. No i przyda się jeszcze odporność na takich ludzi jak pan Paweł - człowiek manipulator, który chyba przeczytał jedną książkę o psychologii pracownika i próbuje przekonać, że "dasz rade", albo "weźmiesz to na klate" i posiedzisz 4 tygodnie zamiast dwóch. Albo z uśmiechem na twarzy, w trakcie zmiany powie Ci, że teraz zarobisz mniej, a Ty nie masz nic do powiedzenia bo taki pomysł w firmie zapadł, a Ty nie masz nic do powiedzenia. Poza tym człowiek nie ma zielonego pojęcia o pracownikach, o ich obecnym stanie, poziomie wiedzy itp. Uznaje jedynie tych, którzy pracują tam +10 lat. Na podsumowanie ... Wyobraźcie sobie, że macie pracować w firmie bez jakiejkolwiek stabilności, beż umowy o pracę, zapewnieniu o pracy, braku urlopu, stałych zmian itp. Ja mam to za sobą i dziękuję bardzo, ale nie. Praca ciekawa, ale nie w takim środowisku, nie wiesz kiedy pojedziesz, nie wiesz kiedy wrócisz, nie pojedziesz normalnie na urlop, bo nie wiesz kiedy ... Gdyby tam zarabiało się ... 3 razy więcej, to chyba możnaby przymknąć oko. Ale zajeżdżanie się za takie marne pieniądze ? Bo pamiętajcie, na rozmowie może dostaniecie propozycję płacy w granicach 3 tysięcy, ale przeliczcie sobie : dojazd na własną rękę, wyżywienie, nocleg, prowadzenie działalności. Ile Wam zostaje ? :-) nie wyobrażajcie sobie kokosów, pracowałem tam kilka lat i jedyne o co będziecie pogatsi to siwe włosy :-) tylko pan Paweł dobrze wypada - bo jest ŁYSY :-)

Administrator

Atmosfera w miejscu pracy odgrywa istotną rolę. Czy tak samo jest w Drill-Lab Sp. z o.o.? Podzielcie się informacjami, wyrażając swoją opinię na ten temat!

Krakusik

może w niektórych komentarzach jest za dużo emocji ale większość spraw tutaj poruszonych to prawda. Polecam każdemu nowemu pracownikowi porozmawianie z starszym stażem pracownikiem odnośnie zasad tych pisanych i niepisanych, ponieważ dyrektor ds. (usunięte przez administratora) chwyta się czasem do brzydkich metod i w wielu kwestiach jest niesłowny. Firma płaci terminowo, czasem na raty przy większej wypłacie. Szkoda, że te działalnoś trzeba mieć, teraz DL przerzuca odpowiedzialność za ZUS na pracowników po prostu. Szkoda wielu rzeczy w tej firmie, bo gdyby była dobrze zarządzana to mogłaby się stać poważnym konkurentem dla firm zachodnich. Szkoda wielu pracowników, których wyrzucono albo odeszli. Był taki jeden z Poznania, którego wywalano z prawie każdej wiertni i kontraktów zagranicznych, który latami niszczył dobre imię firmy i doczekał się zwolnienia na samym końcu. Też zauważyłem marne przygotowanie merytoryczne z zakresu geologii po UAM w Poznaniu, bardzo zaniżają poziom firmy. Niestety co muszę przyznać o mojej Alma Mater coraz gorszy poziom młodych po AGH. Polecam młodym, niekoniecznie ambitnym, tak na 2-3 lata przeszkolić się i uciekać dalej do firm zagranicznych, dużo lepsze warunki. Szolić się u starych pracowników, powyżej 10 lat doświadczenia to coś osiągniecie, dużo jest obecnie pozorantów, unikać ludzi z Poznania, szczególnie tych, którzy nigdy nie byli przeszkoleni w terenie.

Szybki Lopez

Hahaha Drill - Lab zatrudnia... oglądając ogłoszenie potwierdza się pewna patologia związana z firmą Drill - Lab. Na 2 zdjęciach zawartych w ogłoszeniu znajduje się zwolniony w brutalny sposób były pracownik firmy. Co najlepsze firma dalej wykorzystuje jego wizerunek - Andrzej L. Jaja jak berety...

Andy

Dużo w tym prawdy. Dzięki Panowie za cenne informację bo już chciałem się zatrudnić ponownie. Kiedyś pracowałem dla Drill-Lab pół roku ale mnie zwolnili praktycznie z dnia na dzień... bo kryzys. Najpierw wezwali do siedziby wszystkich pracowników i niektórym kazano podpisywać wszystkie zlecenia wstecz, których następnie zwolniono. Z tego co usłyszałem o starszych kolegów w kabinie to panuje ogólny brak szacunku dla pracowników. Generalnie nie polecam... założyłem firmę na szybko bo tak wymagali i po pół roku zostałem zwolniony z dnia na dzień i zostałem z zawieszoną działalnością i ZUSem do zapłacenia wstecz. Na początku płacą bardzo mało w stosunku do roboty w delegacji i niestety czasem jest bardzo dużo pracy, czujniki są często niesprawne. Na początku jesteś gościem od brudnej roboty.... A czego się nie nasłuchałem na rozmowie kwalifikacyjnej, że afryka, że cały świat przede mną, a zwolnili po pół roku... totalny brak szacunku dla pracownikach.

corsarz

cd... 7. Obrazując to dosłownie: szukają pracowników, którzy otworzą nową firmę żęby przez 2 lata byli na małym zusi-e, na stanowisko za 2500 zł w w delegacji. W normalnym świecie Urząd Skarbowy powinien się wziąć za tą firmę: zatrudniają ludzi przez 20 lat na umowę zlecenie... 8. A na koniec, jak Cię zwolnią... po np. 10 latach to dostaniesz list polecony... taki standardy panują w DL. 9. Oczywiście jak są grube lata to zarobisz dobry pieniądz ale teraz... szukają jeleni czyli tzw. próbkobiorców. 10. Generalnie odradzam firmę z prostych względów, zabiorą Ci 2 letni mały ZUS, cenny czas, wyzyskają, wyprują wszystkie flaki a na koniec dostaniesz list , że Panu już podzękujemy i zatrudnią kolejnego młodego ambitnego geologa po studiach. I pamiętajcie Łysy mówi prawdę jak się pomyli! 11. Zapomnijcie też o Świętach z rodziną czy jakichkolwiek planach np. wakacjach, o wyjeździe do pracy dowiadujesz się na 2 dni przed, e masz jechać np. z Warszawy do Bolesławca i jak odmówisz to Ci nie zapłacą ZUS, także dyspozycyjność na telefon. Czasem ciężko jest zjechać do domu po 14 dniach w terenie, szef mówi że nie ma zmiennika i zostajesz np. na 50 dni i chuj z tego że masz dzieci i żoną: w normalnej firmie za takie coś powinna być stawka 150% a tutaj nawet jak siedzisz na Święta to możesz w dobrych czasach wyprosić 100 zł i to za granicą, w PL nie dostaniesz ani złotówki. WYZYSK.

corsarz

Gwoli ścisłości dodam parę informacji odnośnie faktycznej kondycji firmy DrillLab: Pracownik z 7 letni stażem: 1. Tak jak kolega wspomniał dynamiczny rozwój firmy polega na tym, że w kwietniu tego roku był pierwszy w historii protest całej załogi. Mówiąc kolokwialnie - przegieli pałę nawet u długoletnich pracowników. Z tego co wiem to kto sobie znajdzie inną pracę to odchodzi. 2. Problem tej firmy polega na tym, że obowiązkiem jest założenie własnej działalności gospodarczej i w umowie pomiędzy firmami nie ma gwarancji, że zapłacą Ci ZUS. Tzw. Łysy powie Ci, że nie zapłaci Ci za ZUS za wrzesień, paździenik i dostaniesz połowę zusu za listopad oraz oczywiście nie ma gwarancji, że wogóle pojedziesz do pracy. 3. W terenie jest zatrunionych ok. 10 osób (uważajcie na osoby z Poznania), które donoszą tzw. Łysemu i zazwyczaj mają dużo większe pensje od pozostałych. Układ donosiciel - wyzyskiwany. 4. Nie zwracają za dojazdy do pracy, jak Cię wyślą z Rzeszowa do Gdańska na kontrakt to nie dość, że nie dostaniesz pieniądzy za czas przejazdu, nie dostaniesz pieniędzy za przejazd, nawet autobusem, nie dostaniesz wyżywienia w delegacji, nie zostanie Ci opłacony nocleg i będziesz musiał wyszukać go samemu, a na dojazd wiertnia - kwatera będziesz się składał z kolegą - generalnie kompletny brak czegokolwiek. Firma kogucik zarobił i ucikł. 5. Rozwój?? Jak się sam doszkolisz to będziesz miał samorozwój. Czujniki psują się notorycznie dzięki czemu będziesz miał możliwość do doskonalenia się jako elektryk, elektronik, hydraulik, mechanik i wszystko np. przy temperaturze -10 bądź w deszczu. 6. Wracając do rekrutacji, gdyby tzw. Łysy nie chciał przyciąć pieniędzy na każdym zasłużonym pracowniku po ponad 2 latach kryzysu w branży ( nadal trwa), którym należały się raczej PREMIĘ za oddanie w ciężkich czasach, to by teraz nikogo nie zatrudniał. 7. Obrazując to dosłownie: szukają pracowników, którzy otworzą nową firmę żęby przez 2 lata

onufry_krakus

W związku z tym, że firma DRILL-LAB Sp. z o.o. rozpoczęła rekrutację na stanowisko geologa chciałbym się podzielić opinią o tej firmy, dla wszystkich osób, które już zdecydują się tam wkroczyć. Jako były pracownik powiem Wam kilka ciekawych faktów. Może zacznę od początku czyli od sprostowania ogłoszenia : 1."W związku z dynamicznym rozwojem poszukujemy:" - to nie rozwój firmy zmusił ich do rekrutacji tylko masowe odejścia pracowników przez standardy pracy, jakie zapewniają. Ta firma się nie rozwija, od kilku lat stoi w miejscu, jedyną modyfikacją jest oprogramowanie, ale z tego ludzie raczej nie żyją. 2. OFERUJĄ : -Wysokie zarobki - to zależy w którym etapie firmy wkroczycie, jak rekrutują to jest ok :-) gorzej jak już popracujecie rok i kontrakty się skończą, ale o tym później. -Rozwój zawodowy - 0 rozwój zawodowy, poklepiecie trochę na ich oprogramowaniu, zrobicie 2 analizy, opis prób zrobicie taki jak umiecie, nawet nikt nie sprawdzi, ogólnie samowolka -Możliwość zdobywania nowych doświadczeń - bez komentarza, jak się coś spie*** 5 minut przed końcem zmiany, to będziecie mieli nowe doświadczenia :D -Specjalistyczne szkolenia - brak, totalny brak szkoleń. Przez te kilka lat, które przepracowałem w tej firmie miałem .... 2 szkolenia ? Specjalistyczne ??? Pojedziecie do Zielonej Góry, zobaczycie jak obsługiwać ich oprogramowanie i tyle :D to jest dopiero specjalistyczne szkolenie. Nie nauczycie się nic nowego poza tym co DL oferuje, jak jakimś cudem poszlibyście na zachód to jak dzieci we mgle, musicie uczyć się od nowa. -Pracę w międzynarodowym środowisku - jak przyjedzie zagraniczny serwis to będzie międzynarodowo, jeżeli jakimś cudem trafi się jakiś zagraniczny kontrakt to jako młodzi i tak nie pojedziecie, chyba że wyślą Was na partyzantkę - a i tak się zdarzało - ludzie nie mający pojęcia o gazówce siedziący sami na zmianie :-) A teraz do sedna ... jaka jest sytuacja w geologii

admin

Czy zrobienie wielkiej kariery w firmie Drill-Lab Sp. z o.o. jest możliwe? Wypowiedz się na naszym forum.

Zostaw opinię o Drill-Lab - Sp. z o.o. - Zielona Góra

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Drill-Lab - Sp. z o.o.