Były serwisant07.07.2020 08:56
Inne
BS Malcher. Krótko nt sklepu i serwisu samochodowego. Atmosfera. Stres, rozczarowanie, niedowierzanie w idiotyzm zieńcia, zdenerwowanie, praca w biegu. Warunki umowy. Umowa z kwotą najniższej krajowej, reszta wynagrodzenia pod stołem płatne tylko do ręki na koniec miesiąca. Czas pracy. 8 godzin plus 1 nadgodzina łącznie 9dziennie. Rozliczenie za pracę. Jeżeli dogagałeś wynagrodzenie na kwotę 3500 netto weź pod uwagę fakt, że być może a raczej na pewno jest to wynagrodzenie za długi miesiąc bez świąt wypadających w tygodniu. Tak. Zapłacone masz tylko i wyłącznie za dzień, w którym jesteś w pracy, każde świeto minusie twoje wynagrodzenie. Rozliczenie miesięczne twojej pracy dostajesz na karteczce napisane odręcznie z liczbą godzin normatywnych i ilości nadgodzin. Więc jeżeli wybierasz się na 14 sto dniowy urlop w sierpniu to nie dość, że pomniejszone masz pobory o 10 nadgodzin to równiez o dzień 15 sierpnia jeżeli wypadnie Ci w tygodniu. Jakieś pozytywy? To pracownicy miło wspominam. Negatywy. Improwizacja, brak narzędzi, pretensjonalizm, "ten kucharz bez kompletnej wiedzy nt mechaniki i budowy pojazdów i te jego idiotyzmy po, których woła się o pomstę do nieba" ciągłe poganianie, przestawianie ... Dużo by mówić. Czy polecam tam pracę? NIE zdecydowanie odradzam. Jestem bardzo rozczarowany atmosferą i warunkami wynagrodzenia.