Przestrzegam przed firmą Robert Filipowicz. Kombinuje jak naciagnac najwiecej godzin roboty, cedzi łyżką koparki małe ilości ziemi, specjalnie przekłada ziemię z kupki na kupkę, aby następnie ładować na auto, pomimo istniejącego podjazdu pod hałdę ziemi. Naciąga roboczo-godziny np. skręcal szalunek małym śrubokrętem, a nie wkrętarką, bo płacone na godziny. Twierdził, że inwestor ma zapewnić mu narzędzia, o czym nie było mowy na początku przy ustalaniu kwoty za dniówkę. A teraz hit - zmieszał z piaskiem gotową mieszanke zaprawy do fundamentow czym nastepnie wyrównywał ścianę fundamentu, ouczajac mnie, że tak się robi. Oczywiście to coś nie związało na fundamencie. . Chcąc uniknąć konsekwencji naprawy błędu obarczał winą inwestora uzasadniakac tym, że ten był na budowie i nie odwrócił go od czynności zmieszania z piaskiem zaprawy! Dramat, porażka - Inwestor ma. Może informować, żeby nie mieszał gotowej zaprawy z worka z łajnem, trocinami, wapnem, solą, żwirem i czym jeszcze? Niepoważne zachowanie. Zostawił obkopane fundamenty z rozwaloną rurą rynny w wykopie, leje się pod fundamenty i dom. Nie dokonczył roboty a idzie zima. Przestrzegam przed tą firmą.