Witam . osobiście pracowałem dla tego człowieka , i z szefów jakich w życiu miałem to ten jest największym ch...em niepozorny fałszywy laluś słodko pierdzący, przede wszystkim niewypłacalny do dziś nie otrzymałem pieniędzy ,o jakąkolwiek umowie nawet zlecenie się nie doprosisz ,praca niebezpieczna a ze miałem prawo jazdy to minus bo jedziesz autem w delegacje a reszta spita śpi ,poza tym żadnego dodatku za to ,kwatery jakie zapewnia na delegacjach to najtańsze śmierdzące hotele pracownicze, o dietach nie wspomnę ,jak ktoś pisze że 4500 można zarobić to pewnie mając 450 godzin wyrobione ,a nasłać na niego inspekcję pracy trudno bo to delegacje wiec frajer wie że jest bezkarny dziwie sie tylko że taka firma jak jungheinrich korzysta z usług takiego podwykonawcy gdzie pracownicy jako premie w pracy dokonują kradzieży na magazynach by sobie dorobić , przestrzegam i potwierdzam wcześniejszą opinie żenada