Niestety nie polecam firmy STALBLACH. Wszystko telefonicznie cacy Pani ładnie opisuje, lecz nie przedstawia opcji że w zwykłej cenie mamy miękkie blachy, profile są bo są, i z buta można wejść do blasza i wyjść z blaszaka. Poprostu mięciutki blaszak. Dopiero dowiadujemy się z maila reklamacyjnego że za dopłatą 300zl jest lepiej. Ekipa montujaca garaż miła, ale tu się kończy cała piękna otoczka. Blaszak wykonany niechlujnie. Zamiast otworów w blachach są fasole, spawy to smarki. Tak ponitowane jest wszystko że trzeba dołożyć samemu nitow. Blachy zamiast na zakład. To się stykają. A najzabawniejsze jest w tym to jak się łączy nitem takie łączenie. Oczywiście że nabywca jest zobowiązany później konserwowac swój blaszak. Lecz malowanie konserwacyjne od firmy to kpina. Jak by ktoś naszczał na te elementy. Reklamujesz towar zakupiony. To się powoluja na pieczątki że przyjąłes i odebrałes towar i się bujaj, na to są konkretne podstawy prawne dla konsumenta. Kierowca też przywozi sprzęt AGD i rząda podpisu że klient odebrał i niezglasza roszczeń, ale gwarancja jest gwarancja i na to są paragrafy. A jeśli ktoś jest zainteresowany ignorancka korespondencja z strony STALBLACH chętnie podzielę się i udostępnie to szerszej publiczności. Bo jako konsument mam do tego prawo, gdyż STALBLACH jest wykonawca zarejestrowanym tudzież publicznym. I kilka fotek, żeby przyszli nabywcy potem sobie nie robili problemów, stresu i zawodu. Bo są zdecydowanie lepsze firmy niż ta. Nie dajcie drodzy potencjalni nabywcy sobie wyszarpac pieniędzy ciężko zarobionych, za coś co nie jest tego warte . A jeśli firma matka, nie ma zamiaru kontrolować jakości produktów wykonanych przez swoje fili w Polsce, i robi jawne przyzwolenie na to żeby odstawiac popeline. To muszą niestety o tym dowiedziec się potencjalni, przyszli klienci.