Firma tak do 2022 trzymała jakiś poziom .Potem z roku na rok jest coraz gorzej. Jakby zakazać trunków wysoko i nisko procentowych to na budowach by pracowali tylko operatorzy i kierowcy. Jak nie ma roboty to wypisuje się urlopy, możesz go nie wypisać, ale potem masz ucinaną premię. A o ile zus jest od pełnych zarobków, tak premia to praktycznie wszystko powyżej najniższej krajowej. Normalnym jest tutaj wypisanie np 13 dni tegorocznego urlopu w styczniu. Tak więc problem z zapewnieniem pracy to problem pracownika a nie pracodawcy. Wysokość wynagrodzenia uzależniona jest tylko od ilości godzin oraz tego czy nic nie uszkodziłeś. Śmiechu wartę że najbardziej zaangażowany i oddany pracownik w całej firmie, mechanik, zarabia mniej od tych co udają głupich :) .Twoje zaangażowanie w pracę, kwalifikacje, chęci są absolutnie nie istotne. Podwyżki są odwlekane w czasie tyle ile się tylko da, zawsze dzielone na 2 części, teoretyczne i praktyczne. W teorii w styczniu, bo na papierze, a w praktyce jest ucięta premia, bo przecież M nie podwyżki w zimę (ale to nie przeszkadza aby w tym samym czasie kupić tesle i stelvio), w połowie roku premia jest oddana. Prędzej dostaniesz uwaloną premie za coś co nie było twoją winą niż wynegocjujesz cokolwiek z M. Przy czym za samą rozmowę z M powinny być dodatki za pracę w szkodliwych warunkach. Zna się na manipulacji, potrafi zawsze zadać taki pakiet pytań z jakich wyjdzie że pracownik to Deb. Do tego ciągłe dziadowanie na serwisie, na naprawy można czekać rok-dwa. Ale na naprawy traktorów które w roku robią po 100mth jest budżet. Sprzęt kupowany w wersjach full bieda, chociaż jeden pracownik jest wyjątkiem. Jakby dało się zamówić MANy bez klimatyzacji to były by bez klimy, w tym najmniejszym się dało kupić bez podłokietników, więc taki jest. Jak mała fadroma była kupowana to serwis demontował klimatyzację z maszyny która seryjnie ją miała.
Najlepiej udawać od samego początku że iskrzy się inteligencją poniżej przeciętnej. Wtedy masz spokojną robotę, M Ci gitary za dużo nie zawraca jak udajesz że nie rozumiesz co do Ciebie mówi. Wtedy woli sobie nie przypominać kogo zatrudnia. A jak będziesz z nim rozmawiać jak człowiek, będziesz też po ludzku zgadzać się na coraz więcej to to co dzisiaj jest prośbą jutro staje się twoim obowiązkiem i przy odmówieniu jest wielka minipulacyjna obraza majestatu z strony M.