UWAGA! Z racji, że firma Contact Center już nie istnieje, proszę traktować moją i niektóre poniższe opinie jak do 77 CONTACT CENTER. 77 Contact Center posiada co prawda swoją inną stronę na gowork, lecz usuwają tam wszystkie negatywne opinie!
Szczerze mówiąc, ciężko o większą (usunięte przez administratora)w Toruniu jeśli chodzi o call center. Każdy, kto choć trochę ceni swoje zdrowie psychiczne, powinien unikać tego miejsca.
Charakterystyka pracy:
Połączenia wychodzące. Długość pomiędzy połączeniami to kilka sekund, baza mieli kontakty na duzych obrotach, które koordynator nie może zwolnić, gdyż prezes naciska. Ciężko o jakieś wytchnienie, a jak siedzisz za długo na skrypcie, to nakładają Ci kary finansowe. Same połączenia z klientami to też dramat. Z racji, że kontakty uzyskiwane są przez wycieki danych lub w inny szemrany sposób, ludzie nie chcą rozmawiać, wyklinają, domagają się informacji skąd firma ma ich numer. Pracownicy mają obowiązek nie podawać nic, gdyż firma już raz miała kary z UODO. Z racji, że bazy są częściej odświeżane niż aktualizowane, takich klientów jest dużo, trzeba szybko kończyć rozmowę, a potem Cię rozliczają ze zbyt krótkiego czasu rozmów. Bardziej patrzą na liczby, niż pracownika. Gdy fotowoltaika nie miała już takiego wzięcia, pracowników SIŁĄ przekładano na projekt związany z umawianiem ludzi starszych na garnki, gdzie naciągano ich na kredyty. Obiecywano im jakieś prezenty. Gdy ktoś nie chciał, dostawał wypowiedzenie, lub skracano mu czas pracy. W miesiącu ma się jedną Rkę, czyli nieobecność bez uprzedzenia. Gdy masz więcej, dostajesz kary finansowe, co jest średnio legalne, z racji że to umowa zlecenie.
Zespół:
Nie widziałem nigdy skupiska tak zniszczonych ludzi, nawet jeśli to telemarketing. Nie dziwne, gdyż (usunięte przez administratora) tam jest na porządku dziennym. Wicedyrektor doprowadzony do skraju depresji, gnębiony przez jedną a potem drugą dyrektorkę tele. Koordynator, którego dyrektorka nękała telefonami w trakcie gdy był chory na covid, czy w trakcie urlopu. Zmuszony, by pracować z 14 dni pod rząd, oraz aby organizować bazy danych w domu. Koniec końców, prezes powiedział mu, że nic w tej firmie nie robi. Potwierdzający spotkania, którzy musieli po raz 10ty mówić klientom, że handlowiec z fotowoltaiki miał wypadek, chorobę lub coś innego. Rekruter zwolniony z dnia na dzień mimo tego, że raz przyprowadził z 20 osób na szkolenie, czego nikt inny w firmie nie dokonał. Romanse przełożony-konsultant, coś, co jakiemukolwiek normalnemu HRowi by się nie śniło. Totalny brak organizacji pracy. (usunięte przez administratora)na porządku dziennym, pomiędzy przełożonymi oraz przełożony-konsultant, wyrzucanie do domu, mówienie pracownikom w twarz, że są beznadziejni i nie tylko. Wygrażanie karami. Resztki narkotyków znajdywane w łazienkach, które dodatkowo były najczęściej zabrudzone. Pijący nieletni na integracjach i prezes, który na odprawie chwalił się, że na jednym ze spotkań "garnków" wcisnął jakiejś kobiecie za parę tysięcy czajnik, który kupił w biedronce za 200zł.
Warunki:
Sala jest przede wszystkim duszna. Klima działa słabo, jeśli w ogóle. Latem zdarzały się przypadki, że wzywano karetkę, bo ludzie mdleli z braku powietrza. Miejsca pomiędzy stanowiskami praktycznie nie ma, same stanowiska są małe i znajdują się kurczowo przy sobie, ciężko się skupić. Mimo wygłuszeń, w słuchawkach klienci słyszą okropny hałas z całej sali.
Wypłaty, trzeba przyznać, były zawsze terminowo. Inną rzeczą, która robi w tej firmie wrażenie, to ich prawnik, który pozwala prezesowi tak korzystać z luk w prawie i je wymijać, że ta firma dalej stoi mimo antyludzkiego podejścia. Omijać szerokim łukiem. Już Telbridge lepszy.