wlasciciel13.11.2012 09:58
Inne
Szanowny Pan, wlasciciel Opla Vectry 99\\\\\\\' kombi przyjechal po naprawie probujac wmowic Nam ze kże koszt towaru i robocizny za klocki (usunięte przez administratora) ulcowe z przodu został zaplacony, a w rzeczywistosci nie zostaly wymienione. Po wydrukowaniu ponownego zlecenia naprawy, okazalo sie ze klocki nie podlegaly wymianie jak i nie zostaly dodane to ogolnej zaplaty za zlecenie warszatowe.
Kolejne zarzuty klienta to delikatne obcieranie klockow (usunięte przez administratora) ulcowych tylnej osi na nowo zalozona tarcze, ktora defacto nie przejechala jeszcze nawet 200km (dystans zalecany przez producentow ukł. (usunięte przez administratora) ulcowych w celu dokladnego dopasowania sie dwoch plaszczyzn przylegajacych tj. tarcza // klocek). Po obaleniu mitu wlasciciela pojazdu, ten czujac ze jest na przegranej pozycji zazadal podniesienia pojazdu na podnosniku, samochod zostal podniesiony przez nasz serwis.
Klient wskazal wyciek spod uszczelki miski olejowej obarczajac nas wina, wg. jego rozumowania podczas wymiany oleju \\\\\\\"ubrudzilismy pol silnika\\\\\\\" - niestety drogi Panie, grawitacja dziala tylko w jedna strone.
Ten wspanialy Pan zapewne spedzilby jeszcze klika godzin w Naszym serwisie wskazujac coraz to smieszniejsze wyniki jego rozumowania.
Owszem posiadamy 30 letnie doswiadczenie, ale nie chwalimy sie tym na lewo i prawo. Kazdy popelnia bledy, ale przy takich podstawowych czynnosciach jak opisalem powyzej nie maja prawa zdazyc sie pomylki. Jesli ktos do nas przyjezdza i z krzykiem probuje wmowic nam swoje racje, no niestety. Pan tlumaczyl sie ze mnial nie jeden samochod:) My rowniez:)
Jesli ma Pan ochote na dalsza polemike zapraszam do rozwiazania naszego problemu na drodze sadowej. Uwazam, takie partyzanckie i niesluszne psucie komus opinii w sieci, legalnie dzialajacemu warsztatowi jest nie na miejscu. Wszystkie inne proby oczerniania nas przez tego Pana, beda z automatu egzekwowane wg art. 212 § 2 kodeksu karnego.