Kierownik Sprzedaży Multiagenc 26.08.2022 14:45
Kandydat
Miałem okazję być na rozmowie w Poznaniu, w siedzibie PZU, przy Placu Cyryla Ratajskiego; stanowisko - Kierownik Sprzedaży Multiagencyjnej.
Z korytarza zostałem poproszony na rozmowę 5 minut po wyznaczonej godzinie. Skład rekrutacyjny - 3 osoby (dyrektor Marek, pani która do mnie dzwoniła Anna Sz. i trzecia pani - nie pamiętam imienia).
Zdziwiło mnie luźne podejście składu rekrutacyjnego w kwestii własnego dress code'u... Pan dyrektor w trakcie pytań zadawanych przez panie - przeglądał telefon. W trakcie spotkania, w/w osoby, niby między sobą dopytywał się wzajemnie czy już wykorzystali bony do Biedronki które dostali od firmy. Zostałem poinformowany że takie "nagrody" czasami są przyznawane... W tym momencie wiedziałem że to nie miejsce dla mnie. Bon do Biedry - szczyt marzeń kandydata.
Pytania składu rekrutacyjnego tendencyjne, skopiowane z korpo. Dyrektor chciał się ode mnie dowiedzieć jak zwiększyć sprzedaż życiówek. Pewnie sam chciał zabłysnąć przed zarządem, nie swoim know-how. Moja odpowiedź - dyplomatyczna, bez szczegółów.
Rozmowa trwała ok. godziny. Po kilku dniach znów kontakt ze strony p. Anny Sz. z informacją że przeszedłem pozytywnie ten etap rozmowy rekrutacyjnej. Podziękowałem, wyrażając żal że zmarnowali mi godzinę życia.
Zaproponowane zarobki - ok, ale w przeliczeniu na ilość godzin pracy to kpina. Poza tym, nie chciałem aby moim przełożonym był dyrektor Marek, scrollujący telefon, w luzackiej kracianej koszuli.
Nie polecam, chyba że ktoś jest prawdziwym desperatem.