Jestem pracownikiem owej firmy ochroniarskiej plus minus rok i uważam, że przez ten okres udało mi się zdobyć na tyle dużo doświadczenia, że mogę wyrazić swoją opinie na temat zarządzania i pracy.
Od razu powiem, że pracuje w budynku na Bema i choć zarządowi samego budynku można zostawić wiele do życzenia, to jednak trzeba skupić się na samej firmie ochroniarskiej, którego zarząd jest równie leżący.
Praca jest oczywiście 12 godzinna, co trzeba powiedzieć od razu i ostrzec, że to nie jest też idealna długość. Prezesowi była proponowana zmiana, na skrócenie służby do 8 godzin co jednak było bezskuteczne. Wiele osób pracujących cierpi na tym, ile trwają te zmiany. Często nie zdąży się człowiek wyspać i musi iśc do roboty, do której często jest prawie że siłą zaciągany. Planowa ilość zmian prawie zawsze się powiększy o 2 lub 3 dodatkowe zmiany, których prawie nie można odmówić.
Sam właściciel, chwali się na tej stronie, że można używać komputerów po 17. Jest to w teorii prawda, jednak praktyka wygląda inaczej. Nikt nikogo nie zabije za używanie telefonu nawet o 12. Panowie z monitoringu chętnie informują, że przyjeżdża jakaś osoba "z góry" i trzeba zachowywać się idealnie. Jednak i na mojej służbie doświadczyłem sytuacji, że gdy osoba z zarządu zobaczyła ładujące się słuchawki, postanowiła nimi rzucić we mnie ryzykując uszkodzenie własności kolegi.
Przyjazdy owego zarządu to zawsze szukanie przypierdolki. Jak czegoś nie wiesz, jesteś besztany, coś jest poza twoją kontrolą, jak maseczki innych osób, jesteś besztany. To jest główny problem tego miejsca. Zdarzyła się również sytuacja, że osoba "z góry" specjalnie robiła dochodzenie z małym niedociągnięciu byle skrzyczeć pracownika.
Budowanie napiętej i stresującej sytuacji wychodzi właścicielowi z łatwością. Jeśli aplikujesz do pracy, to musisz uwierzyć, że przy podpisaniu umowy zlecenia zobaczysz właściciela ostatni raz uśmiechniętego w twoim życiu.
Rotacja pracowników jest przeogromna. Osoby zatrudnione rok szukają nowych, lepszych miejsc do pracy. Osoby zatrudnione kilka miesięcy są czasem tak niekompetentne, że od razu wylatują. A sami przyłożeni chwalą się ile to nie ma kandydatów (zapewne na nasze miejsca) a gdy nie ma osób na zmiany, nie umieją zatrudnić nikogo. Osoby zatrudnione na recepcji muszą wykonywać zmiany ochrony parkingu i wice wersa. Sytuacje wysyłania stałego pracownika na Bema, do innego obiektu również się zdarzyła, mimo że ciągle tutaj brakuje osób do pracy.
Właściciel wymaga od nas egzekwowania regulaminu choćby siłą, mimo, że nie mamy takich praw.
Każdemu mojemu współpracownikowi i współpracownic życzę by szybko zgodnie ze swoimi planami uciekły do innej pracy. A osobą starającym się o prace właśnie tutaj, serdecznie tego nie polecam. Menel w żabce cię lepiej potraktuje niż właściciel tej firmy