Firma szukała asystenta brokera ubezpieczeniowego. Była umowa o pracę i elastyczne godziny. Nie wymagano doświadczenia w ubezpieczeniach, tylko wykształcenie wyższe i podstawowe umiejętności komputerowe.
Jak wyglądała rzeczywistość, jeśli chodzi o przyuczenie do zawodu? Był faktycznie czas na naukę i wsparcie od zespołu?