Też się nad tym zastanawiam.
Nie pracuję tu długo, ale na tyle żeby wyrobić sobie jako takie zdanie na temat pracowników, brygadzistów itd. Osoby, które tu jeżdżą np. po brygadzistach czy potrafią powiedzieć to co tutaj wypisują prosto w twarz konkretnej osobie? W sumie tyczy się to wszystkich osób, które obsmarowują innych z imienia i nazwiska, a są na tyle 'odważni', że swoich danych nie podają. Łatwo jest napisać, ulżyć swojej głupocie niż podejść i powiedzieć, że coś jest nie tak. Czy ci, którzy tak się czepiają innych są pewni, że sobie nie mogą nic zarzucić? Wspomniana niżej p.(usunięte przez administratora), co z nią jest nie tak? Odkąd tutaj pracuję nie spotkałam się z jej strony z chamskim zachowaniem, jeśli o coś zapytałam pomogła. Oczywiście ma swoje humory i czasami wydaje mi się, że nie do końca sobie radzi z obowiązkami, ale nie jest taka straszna jak tutaj piszecie. To tylko człowiek! Powiedzmy, że wy nie macie gorszych dni. To samo tyczy się p.(usunięte przez administratora)i innych "beznadziejnych" brygadzistów, od których z tego co tutaj czytam uważacie że bylibyście lepsi. Dzień, w którym zostalibyście brygadzistami pewnie byłby ostatnim dniem tej firmy.
Co do inżynierów, a czy to są roboty? Nie mają prawa się pomylić? No przepraszam bardzo, ale skoro co poniektórzy tutaj są tacy świetni i w ogóle to niech składają cv i może wam się uda... a przepraszam- większość z wypowiadających się tu ludzi nie może pochwalić się wyższym wykształceniem. W takim razie droga wolna, a nuż jakaś uczelnia Was przyjmie i wrócicie tu do pracy i pokażecie wszystkim 'nieudacznikom' jacy Wy jesteście zajebiści.
I nie trzymam tu żadnej ze stron. Nie rozumiem po prostu ludzi, którzy są aż do tego stopnia zakłamani, bo w pracy pewnie podlizujecie się do każdej z obrażanych tutaj osób. Dwulicowość i zazdrość nie znają granic.
A to wasze 'do biura dostaniesz się tylko jak dasz (usunięte przez administratora)' itd. Mam wrażenie, że czytam 'wypociny' siedmiolatków, którym powiedziano, że nie dostaną zabawki, chociaż cofam, nawet one nie są takie głupie. Każda osoba pisząca tutaj w ten sposób niech zajmie się pracą, a nie pisaniem głupot. Może w końcu wasze szare komórki na coś się przydadzą.
Mam radę dla wszystkich, zamiast czepiać się innych, zacznijcie czepiać się najpierw siebie, a sami zobaczycie, że wy wcale też tacy doskonali nie jesteście. I co do fałszywości innych. A wy to fałszywi nie jesteście? Wasz tok myślenia jest po prostu zabójczy. Zresztą nie odpowiada wam? Zwolnijcie się. Nikt was na siłę tam nie trzyma.
A teraz tak z innej strony. Co do samej pracy, nie jest zła. Ludzie wydawali mi się w porządku, przynajmniej Ci, których miałam przyjemność poznać. Chociaż teraz nie jestem tego taka pewna, bo tu są mili, a później pod najróżniejszymi nickami wypisują co wypisują, no ale powiedzmy, że ogólnie w pracy są spoko. Co do zarobków, na pewno bywa lepiej, ale nie jest też tak źle. Co do przełożonych. Podpadła mi jedna osoba, nie mam ochoty z nią pracować, ale ogólnie nie spotkałam się- piszę konkretnie o swojej osobie- z jakimś chamskim zachowaniem, więc tu też nie jest źle. Więc pracę bym poleciła. Jedyne co tak na szybko mi nie pasuje to przerwy. Jak dla mnie takie 5minutówki powinny być 2+ ta śniadaniowa, ale cóż nie można mieć wszystkiego.