Rektor (usunięte przez administratora), nie polecam, w dzień dobry też nie potrafi. Brak uzupełnionego regulaminu, wiele rzeczy jest niekompletnych i nierozpisanych, oczywiste jest, że nie byłoby tam nawet 1000 podpunktów, bo wymaganych spraw jest znacznie mniej, ale jest 40 punktów i koniec. Częste niepotrzebne przedmioty, zapychacze, robienie prezentacji zamiast skupić się na czymś konkretniejszym i po prostu ulatują godziny na takie bezsense. Większość wykładowców w miarę, ale częstym przypadkiem jest nieodpisywanie na emaile, w niektórych przypadkach, gdzie wykładowca na raczej kulturalnej wiadomości znikąd ma problem do tytułowania się Szanownym Panem, licencjatem, magistrem, doktorem, profesorem, magnificencją. Owy wykładowca mówi także, że nie ma obowiązku odpisywać na emaile, bo nie ma tego w umowie, jakoby studenci mieli wgląd do czyjejś prywatnej umowy, gdzie mimo tego naturalnym i oczywistym jest, jeśli ktoś jest zdrowy umysłowo, że jakiś kontakt studencki z wykładowcą będzie następował. Do czasu zdania wszystko w miarę, zdaje się i papa, no, chyba że ktoś musi mieć poprawkę, to zamiast od razu podać terminy i tak jak podczas roku wysłać z jakiegoś przedmiotu (nie każdego) informacje o materiale pod koniec czerwca, nie dzieje się tak. Oczywiście rektor, jak tytuł zobowiązuje na bycie przykładem i zaprezentowanie się, wysyła kilka dni po pisaniu owego terminu, a nie - 2 miesiące później, przy czym bez informacji cicho zmieniając datę jednego terminu. Jak ktoś lubi słuchać o nadrzędności UE nad konstytucją i palić fajki to polecam. Z poważaniem.
PS. (usunięte przez administratora)usuwanie opinii, cenzura.