Postaram się napisać konstruktywną opinie nt. firmy SGP, w której niestety miałem okazje pracować w grudniu 2014r. Zatem zacznę od początku, czyli od REKRUTACJI:
Jak każdy zauważył SGP na bieżąco wystawia ogłoszenia odnośnie poszukiwań pracowników „produkcyjnych” „kontroli jakości” itp. Ja wysłałem CV przez OLX i po kilku zadzwonili umówić się na rozmowę. Na samym początku rozmowy dostałem wydruki z pseudo testami na inteligencje, testy były drukowane na słabej jakości drukarce, gdzie pojawiały się pytania żeby znaleźć różnice w cieniach które podobno miały się różnić odcieniami a wszystko było takie samo. Po ukończeniu testów, wróciła Pani i sprawdziła odpowiedzi, później zaczęła przedstawiać warunki firmy. Oczywiście dostałem tą robotę i termin wstawienia się na magazyny EBCC – jak nie wiecie, to firma SGP oferuję swoje usługi innym firmą produkcyjnym/magazynom, ja trafiłem do EBCC jako kontroler jakości z ofertą na umowę zlecenia i 10zł netto, oczywiście z góry został ustalony grafik jak przy stosunku pracy, w dodatku praca 3 zmianowa (wraz z nockami) i na samym wstępie słyszy się ciągle że nie ma umowy o pracę bo jest w zamian dobra stawka godzinowa te „10zł netto” dla mnie to mało ale ok jako nowy pracownik mało się udzielałem, mając też świadomość że niedługo zmienię pracę. W każdym razie praca podlega pod stosunek pracy „umowę o pracę” nie ma nic wspólnego z umowami cywilno prawnymi(zleceniami) ale sam się na to świadomie zgodziłem.
Po tygodniu pracy i upominania się o podpisanie papierów, liderka w końcu dostarczyła mi umowę zlecenia ze stawką 10zł/h ale to nie koniec, była druga umowa z innej zupełnie firmy HUMAN&HUNTER umowa zlecenia już nie z godzinową stawką, lecz z pełną kwotą 201zł gdzie okazało się że była wymuszona do podpisania jako pierwsza, tak żeby składki EMERYTALNO RENTOWE były odprowadzane z tego 201zł – Wyobrażacie sobie, praca nie dość że podlegała pod umowę o pracę, to dali umowę zlecenia i z tego zlecenia jeszcze oszukują?! Dla mnie zwyczajni oszuści, których za takie czyny powinno się zamykać za kratkami, legalne oszukiwanie systemu.
Oczywiście zadając pytania co to jest, liderka wzruszała ramionami. Ciekawostka: Umowy podpisałem z tą samą datą, tak jak zaczynałem pracę, po czasie dostałem umowy z datami które zostały podkreślone korektorem i poprawione - podrobili moje daty. Co do umowy, na umowie same kary, np. absurdalna kara 100zł że każdą nieobecność trzeba zgłaszać 48h bo w innym przypadku jak się nie zgłosi w tym czasie to dostaje się 100zł kary odciąganej z wypłaty itp.
Odnośnie pracy, dostałem się jako kontroler jakości, a przez pierwsze dwa tygodnie nawet nikt nie raczył szkoleń zrobić, poza tym jako kontroler jakości siedziałem z pilnikiem w ręce i po 8h piłowałem/gratowałem aluminiowe elementy, generalnie zapomnijcie o jakiś szkoleniach, SGP wrzuciło mnie na produkcje EBCC i musiałem prosić się szeregowych pracowników o pomoc w pracy, bo nikt nawet nie powiedział jak zacząć, oczywiście pracownicy nie byli z tego faktu zadowoleni bo musieli zatrzymać swoją prace, ale dzięki niektórym hojnym ludziom, mogłem cokolwiek tam robić.
Wiem że na umowie zlecenia nie mają obowiązku robić szkoleń BHP – ale pracowałem w miejscu gdzie wózki widłowe dosłownie latały jak helikoptery podczas wojny, gdzie były wielkie kotły z ogniem i hartownie aluminium, niebezpieczne warunki i nawet nie pokazali jak się zachować na terenie firmy, mimo tego musiałem podpisać jakiś kwitek że takie szkolenie przechodziłem, chociaż tego na oczy nie widziałem. Miałem sytuacje że przechodząc przez jakieś miejsce, jakiś kierownik chciał mi dać 200zł kary bo okazało się że nie można tam chodzić?!
Kolejna sprawa, ludzie tam to gumowe uszy, wystarczyło że wspomniałem pewnej kobiecie z SGP że szukam innej pracy, i że tu jest lipa z tymi umowami, i okazało się że później wszystko opowiedziała za moimi plecami liderce od której się sam tego dowiedziałem. Trzeba uważać z kim się rozmawia i o czym. Dla mnie miesiąc pracy tam, to największy koszmar w historii mojego CV. Mam tylko nadzieje że wypłata mi przyjdzie, bo tam dostaje się dopiero po miesiącu pieniążki, pod koniec następnego miesiąca.
Teraz już wiecie, dlaczego SGP ciągle wystawia ogłoszenia i ciągle poszukuje ludzi. Dla nic 10zł to jest dużo i argumentują to że dlatego nie ma umowy o pracę :)