Metropolis Pizzeria

Toruń

Ocena pracodawcy 5/6

na podstawie 1 ocen.

Opinie o Metropolis Pizzeria

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Metropolis Pizzeria

DOSTAWCA

Byłem dostawca przez ponad dwa lata i nie moge narzekac na pieniadze . Mozna zarobic całkiem dobrze. Zamówien duzo wiec czasami nie ma chwili zeby coś zjesc albo chwile odpoczać . Wkurzające są r ki ale mozna sie do tego przyzwyczaić . Barmanki bardzo fajne, ogólnie wszystkie dziewczyny spoko .

Kuchcik

Polecam Metropolis. Pracowałem na sezon w Metropolis i moge uczciwe polecic tego pracodawcę. Sporo godzin jak to w lato. Pracownicy mili i pomocni, zawsze dobrze traktują nowyc, wszystko tłumaczą i pomagają . Pomoce kuchenne i kucharze zawsze pomagają sobie i nikogo nie dyskryminuja jak to bywa w innych restauracjach toruńskich . Tutaj nie wazne czy jestes na zmywaku czy na kuchni wszytstkich tak samo traktują . Pieniadze bardzo dobre i zawsze na czas . Miło wspominam ten czas.

Jiny

Ja tez pracowałam w Metropolis w wakacje. Bradzo dobrze wspominam prace, choć to prawda było duzo ludzi szczegónie pod koniec sierpnia . Fajna ekipa , zarobki bardzo dobre a jak sie doda napiwki to jest ekstra , nawet za granice nie ma potrzeby wyjezdzać . Szefostwo spoko, nie czepiają sie , kelnerki raczej miłe choć trafiają si ewyjatki jak zawsze . Bardzo dobre jedzenie , nawet teraz to moja ulubiona knajpa i do tego wiem jak wszytko jest robione. Wpadam jak tylko jestem w miescie . Mam plan wrócić na przyszłe wakacje jesli tylkobędzie miejsce .

studentka

Pracowałam w Metropolis ponad dwa lata w czasie studiów i nie nie moge niz złego powiedzieć . Kiedy czytam te opnie smiać mi się chce bo jak napiwki dobre, to super a zawsze sa dobre bo to znane miejsce i jest duzy ruch. Oczywiscie ze trzeba sie przy tym nabiegac i chyba w tym problem ze przychodza gwiazdeczki i chciały by postac , pomachac rzesami i dostawac kase. Rany , wiele razy z takim pracowałam i ciezko uwierzyc ze mozna tak mysleć. Płaca normalna 13 bruto co ciągle w innych miejscach jest hitem, płatne zawsze na czas . Atmosfera tez dobra , kierownicy wymagajacy ale bez przesady . Oczekuja normalnej pracy i wykonywania swoich obowiazków. Jak ktoś jest leniem zawsze mu bedzie żle. Ja dobrze wspominam prace i zarobki, nawet teraz ciezko mi dobić to tego co miałam tam z napiwkami .

Hak-man

Nie Polecam ten knajpy!!! Nie regularne godziny pracy. Biorą kiedy jesteś potrzebny. Czekasz czasami więcej niż 3 dni w tygodniu na tak zwanej "rezerwie". Nie można nic zaplanować, nie można nigdzie wyjechać. Jesteś ich niewolnikiem pod telefon. Kierownictwo jest gburowate, mają swoje wymogi z powietrza. Nigdzie nie używaj telefonu, bo zabiorą. Nie ma przerwy dla pracownika aby odpoczął. Grafik jest tak układany dziwnie, że lepiej nie liczyć na jakiś solidny zarobek. Powinny być 2 osoby na wymianę po 8h, a nie połówki (6h) czy całość (cały dzień, od 10-12h) . Sprawa wypłacalności też daje wiele do życzenia. Wypłacanie pod stołem. Naliczane stawki są dziwne. Obiecano mi 10 zł. Po 1 miesiącu dano mi powyżej 11zł. Po odejściu naliczyli mi 9,5 zł!!! Widać są równi i równiejsi. : / Zarządzanie w tą firmą to jakaś pomyłka. A jako klient, proponuję unikać z racji na średni poziom dań, które można samemu przyrządzić w domu.

kniaziulka

NIE POLECAM nikomu pracy w Metropolis - obozie pracy. Cały czas petla, wieczna bieganina, do tego pod nieustanna presja szefostwa i kierwonictwa. Za każdą, nawet najdrobniejsza pomyłkę kelnerki mają potrącane z pensji. Przykładowo: nabijemy danie na system, ale w międzyczasie klient jednak zrezygnuje z zamówienia - koszty ponosi kelnerka, mimo tego, że kuchnia o tym wie, więc składniki nie zostały zużyte. Szefostwo każdego dnia przesiaduje w biurze i kontroluje pracowników na kamerach, zamawiaja dania, sprawdzając pracę kucharzy i kelnerek. Szatnia pracowników przy workach z rozkladajacym się jedzeniem. Na kuchni pracuje napieta atmosfera, co odbija sie na kelnerkach Obiecują 7 zł na godzinę, po czym przy rozliczeniu okazuje się, że wychodzi niecale 6 zł. Fakt, z napiwków może spokojnie wyciągnąć 1500 zł, ale jakim kosztem? Rezygnacja z życia prywatnego, bycia pod ciągłą presja? Lepiej poszukać pracy w innych lokalach, gdzie szanuja pracownika i jego czas (rozliczenie trwało 45 minut, za co oczywiście nie było płacone). Oczywiście na żadną umowę nie ma co liczyć.

BYŁY PRACOWNIK

Źle! To jedyne określenie na prace w tym miejscu. Zasady, niewielkie zarobki i traktowanie pracowników przekracza wszystkie normy. Kelnerki zmieniają się zdecydowanie zbyt często, ponieważ dużo osób nie pozwala sobie na takie traktowanie z tego wynika zmiana grafiku z dnia na dzień bez pytania pracowników czy mogą przyjść do pracy. Brak ustalonej przerwy, jedynie można na zapleczu w pośpiechu między serwowaniem a odbiorem posiłku coś zjeść jeśli jest mniej osób na sali, nie ma miejsca nawet na chwilę odpoczynku ( weekend czasem to ponad 20 godzin pracy ). Jeśli nie jest się w pracy to czasem dostaje się rezerwę, trzeba być pod telefonem cały dzień a jeśli nie dotrze się do pracy na czas obcinają za każda godzinę danego miesiąca albo zwalniają. Szkolenie kilka dni po 5-6 godzin za 25 zł to kpina... podobno teraz szkolenia to miesiąc czasu, lecz nie wiem czy zapłata tak samo tragiczna czy jeszcze gorsza. Zabierają część napiwków... nie ma stałej stawki godzinnej, to jedna z firm, która nie uznaje nowego prawa 13 brutto. Za każdą drobną pomyłkę przy nabijaniu trzeba płacić. Nawet jeśli transakcja kartą została dokonana a zgubiono potwierdzenie trzeba płacić z własnej kieszeni. Przebieralnia pracowników to kilka szafek w pomieszczeniu gdzie jest toaleta odgrodzona deskami. Kierownico ma podejście "jak Ci się nie podoba to się zwolnij". Szef w natłoku klientów zamiast podwinąć rękawy albo wesprzeć dobrym słowem siada i oczekuje zainteresowania swoja osobą (podaj, przynieś). Pensja nigdy nie jest na konto tylko do ręki, raczej nie bez powodu.... Po pracy w tym miejscu omijam je nawet jako klient.

Kelnerka

Pracowałam prawie rok, masakra. Kierowniczka kończyła zawsze dzień słowami "Mało dzisiaj zapierdalałaś", grafik zmieniają z dnia na dzień, bez informacji o tym, na kuchni pracuje chyba margines społeczny a nie ludzie, ciągłe pretensje, wypłata pod stołem, sosy czasami stały po dni i robiły się kwaśne, masa włosów w jedzeniu, co kierowniczka zawsze zwalała na kelnerkę. Napiwki fajne, ale nie dość, że to pracodawca powinien ci płacić należycie, a nie liczyć na łaskę gości restauracji, to jeszcze 1% z utargu trzeba było oddawać... czyli jak w weekend zapierniczałaś i nabiłaś rachunki za 2000 zł, to 20 zł z napiwków ci zabierają. Czasami po całym dniu, jak zgubiłaś jeden kwitek z terminala, to zamiast sprawdzić, czy rzeczywiście nie ma takiej transakcji w systemie, to też zabierali ci z pensji. PORAŻKA!

buba

Pracowałam przez 3 miesiące jako kelnerka w tym lokalu ,zarobki średnie ale zato z napiwków wyrabiałam 3/4 pensji. Szefostwo w porządku,kierowniczki również ,jedyne co denerwowało mnie w tej pracy to niektóre rozleniwione koleżanki,które źle rozkładały swoje obowiązki przez co część ich pracy spadała na pozostałe kelnerki.Ogólnie polecam osobom z zapałem do pracy i sporą dyspozycyjnością :)

dostawca pizzy

Dorabiałem tam jako dostawca pizzy i było spoko. Dużo jeżdżenia , w weekendy do nocy ale kasa ok. Praca jak każda, coś trzeba roboć ważne , ze płacą na czas , dobra stawka i za bardzo się nie czepiają. Czasem trzeba jechać na jakies pilne zakupy bo kierowniczka zapomniała złożyc zamówienie. Generalnie nie ma co narzekać, kierowcy często wymiękają o nie potrafią sobie trasy zaplanowac albo adresu znaleźć. Pracuje tam dużo fajnych dziewczyn .

kelnerka

Byłam tam kelnerką w trakcie studiów i byłam bardzo zadowolona. Pewna praca, wynagrodzenie płatne zawsze na czas , całkiem dobre napiwki. Duży ruch w weekendy i w wakacje , na ogródku trzeba sie nabiegać ale napiwki od turystów są znacznie wyższe wiec nie ma co marudzić. najgorzej kiedy ma się sale z leniwa kelnerka wtedy trzeba robić za dwie a nie każdy ma na to ochotę. Szefostwo powinno dokładniej patrzec na to jak pracuja kelnerki i zwolnic te słabe bo tylko przeszkadzają w pracy.

kelnerka

byłam tam kelnerką przez rok do końca studiów i nie mogę nic złego powiedzieć o Metropolis. Praca ciekawa , biegania jest dużo bo lokal prawie zawsze pełny ale dzięki temu z napiwków można wyrobic druga pensje. To była moja najlepsza praca na studiach. Duzo tutaj widzę marudzenia a tak jest zawsze z tymi co nie daja rady i maja wielkie oczekiwania. Dziewczyny przychodza do pracy i najchętniej by wcale nie podchodziły do stolików ale napiwków potem zazdroszczą. Polecam każdemu kto chce pracować i zarobić.

barmanka

racja. pracowałam tam kilka lat i sie dziwie ze tak dlugo wytrzymalam. nie mialam czasu na zycie prywatne. zawalilam studia bo tylko metropolis i nic wiecej w zyciu nie istnieje. nie polecam

były kierowca

praca w atmosferze presji wiecznych pretensji i brak zycia prywatnego. Barmanki i kelnerki maja potracane za byle co i sumy potracen z pensji siegaja nawet 500zl a zarobki nie wiadomo jakie, tzn pracujesz i przykladasz sie a przy wyplacie okazuje sie ze tylko 6zl/h. i wdodatku ciagle powtarzane slowa blondkierowniczki: cos nie pasuje to sie zwolnij. dostawcy pizzy wykorzystywni sa do wozenia smieci, do osiedlowych smietnikow. nie polecam tam pracy.

Zostaw opinię o Metropolis Pizzeria - Toruń

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Metropolis Pizzeria