Chciałbym opisać swój proces rekrutacji, z perspektywy potencjalnego programisty. Komunikacja i jakość były świetne, zarówno rozmowa wstępna, wstępne omówienie warunków, czy późniejsza rozmowa miękka oraz techniczna wyglądały bardzo dobrze. Po przejściu rozmowy technicznej umówiłem się z szefostwem z Niemiec na rozmowę, której pozytywny przebieg miałby prowadzić do podpisania umowy. I tutaj zostałem zaskoczony, jak jeszcze nigdy dotąd.:
Już na początku rozmowy zwrócono mi uwagę, że jakość obrazu z mojej kamery jest niewystarczająca. Nie otrzymałem wcześniej żadnych wytycznych technicznych ani wskazówek dotyczących przygotowania. Kamera, której używałem, była HD — problem wynikał jedynie z chwilowego oświetlenia i został przeze mnie natychmiast rozwiązany w kilka sekund. Pomimo tego usłyszałem, że „komunikacja wizualna jest kluczowa” i „jeśli nie mamy bardzo dobrej kamery, nie ma sensu kontynuować rozmowy”.
W dalszej części spotkania zapytano mnie ponownie o oczekiwania finansowe — mimo że wcześniej je już podałem, a proponowana kwota mieściła się w widełkach zaprezentowanych w pierwszym etapie rekrutacji. Po ponownym ich podaniu usłyszałem: „A ile to jest na dzień?”, a następnie: „To bardzo dużo pieniędzy” — ton wypowiedzi był wyraźnie protekcjonalny i miało się wrażenie, że rozmówcy traktują temat wynagrodzenia jako coś podejrzanego, mimo wcześniejszych nakreśleń, wydawali się być nieprzygotowani.
W momencie, gdy miałem okazję opowiedzieć o swoim doświadczeniu zawodowym, rozmowa została przerwana mniej więcej w 2/3 wypowiedzi z komentarzem: „Szukamy kogoś, kto pokaże nam niebo i gwiazdy — a u pana nie słychać ekscytacji.”. Nim zdążyłem co kolwiek powiedzieć, podziękowano mi za dalszą rozmowę. Dodam, że w normalnym, spokojnym tonie przeprowadzałem przez swoje doświadczenie, wręcz z nutką ekscytacji, bo taki mam charakter wypowiedzi (staram się nie przynudzać i przekazywać energię i wagę emocji w wypowiedziach)... nie wiem czego tutaj oczekiwano, ale współczuję potencjalnym pracownikom.
Reasumując, z perspektywy senior developera, który miał już okazję uczestniczyć w wielu rozmowach - firma jak najbardziej wydaje się sympatyczna, pełna ludzi uśmiechniętych i rozmownych. Szczebel rządzący niestety zostawiam każdemu do indywidualnej oceny.