Villeroy & Boch Sklep z Porcelaną

Bydgoszcz

Ocena pracodawcy 0/6

na podstawie 0 ocen.

Opinie o Villeroy & Boch Sklep z Porcelaną

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Villeroy & Boch Sklep z Porcelaną

Tomasz

jak nie wie kogo to pozywa MISIA GoGo :P

BYŁY pracownik P&M Consuting

Witam wszystkich ja również pracowałam dla tej firmy P&M Consulting i oczywiście jak inne osoby nie dostałam wynagrodzenia złożyłam do sądy poizew i sprawa jest w toku również dostałam zawiadomienia z ZUS o niepłaconych składkach a ostatnio otrzymałam od tej firmy PIT-a i oczywiście jest błędnie wystawiony już tydzień czekam na poprawę ale jakoś doczekać się nie mogę wiec przestrzegam aby wszystkie osoby które tam pracowały sprawdziły czy mają dobrze wystawione PIT-y ponieważ wydaje się mi że oni coś znowu kombinują i żebyśmy my później nie miały coś nie tak przy rozliczeniu !!!!!!!!

Prawnik

Szanowny "gość" żyje wystarczająco długo na świecie i wiem ze każdy dzisiaj moze pójść do gazety i opisać sytuacje....z jego akurat punktu widzeńia. Nie znam szczegółow ale artykuł "pachnie" naciaganiem. Zgadzam sie ze brak wynagrodzeńia za prace jest krzywdzaće ale cała resztę.........proponuje abyście oceńiali znając wypowiedz obydwu stron,

gość

Rzeczywiście "prawńik" efekt pewnej sytuacji w spółce.... to poczytaj sobie to http://www.strefabiznesu.echodnia.eu/artykul/afera-w-kieleckiej-galerii-handlowej-z-dnia-na-dzien-zostaly-bez-pracy-i-pieniedzy

cudowna

Jestes pewien pracowniku w 100% ze to prawda? Oj chyba na wyrost ta opńia!

oszukana

Panie/Pani PRAWNIK, nie mam problemu ze znalezieniem pracy, Wręcz przeciwnie, pracę znalazłam w dwa tygodnie, nadal tam pracuję i jestem docenianym sprzedawcą. Jednak 2 tysiące złotych których mi nie wypłacili "drogą nie chodzi". Czy ja pilnowałam ich dobytku dla przyjemności, za darmo? Oni mają być pokrzywdzeni? To Oni nie chcieli ugodowo załatwić sprawy, najpierw zbywali, że pieniądze będą jutro, a potem przestali się odzywać, odbierać telefony, odpisywać na maile. Panie/Pani PRAWNIKU, czyż PAN/PANI pracuje dla tej firmy, że jej tak broni? Może pod pseudonimem prawnik kryje się Pani P.? Byłam u Radcy Prawnego, napisałam po prostu to co się dowiedziałam. Sprawa jest w sądzie. Ponadto ostatnio dostałam pismo z ZUSu, że mam niezapłacone składki. Czy to jest uczciwa firma? Traktują ludzi bardzo nieuczciwie i niesprawiedliwie. Czemu zatem jedni dostali pieniądze a inni nie? Może mi to Pan/Pani wyjaśni?

pracownik

Proszę zauważyć ze ta strona jest o spółce z Bydgoszczy, ktora zawsze wobec pracowników była fair. Niestety przez monetti i p&m consulting cierpi dobre imię reszty firmy.

Prawńik

Napisze dla prostego człowieka prostymi słowami....! Popproszono o ponowna analize zbyt pochopne stiwerdzenie iz doszlo do przestepstwa, Przestepstwo musi miec konkretne znamiona...wskazujące czy doszło do przestępstwa czy nie. Stad tez poczytaj odpowiednie artykuły i doradzaj conajmniej Pańi oszukanej..

Tomasz

Prawnik co ty p..... Ty chyba jesteś prawnikiem ale w koziej wólce Dziewczyna pracowała i nie dostała pieniędzy wiec została oszukana Spółka nie ogłosiła upadłości i działa nadal W prokuraturze się nie oczernia tylko składa zeznania jako świadek Może z tym iść do sądu prokuratury na policję gdzie chce Puknij się w głowę zanim coś napiszesz

prawńik

prosze zastanowic sie czy ma to znamiona przestępstwa. Sam jestem prawńikiem i wiem jak bez znajomosci dokumentów przedstawionych przez obie strony moze dojść do nieslusznego oskarżenia. A wtedy to Pańi bedzie miała problem gdyz spolka wytoczy sprawę . Brak wynagrodzeńia zaplaconego to efekt pewnej sytuacji w spółce z reguły a nie znamiona przestępstwa . Prosze sobie bezprawńymi oczerniańiem nie nadrobić kłopotu jedynie. Radzę jako prawnik bo często mam doczynieńia z pieniaczami którzy nie mogą znaleźć pracy i zaczynaja walczyć ze zdwojoną siła przeciwko innym.

oszukana

Byłam na konsultacji u radcy prawnego - są bezpłatne dla ludzi pokrzywdzonych przestępstwem. Pomógł napisać pozew przeciw tejże firmie, jednak powiedział, że najprawdopodobniej trzeba będzie zakończyć sprawę w prokuraturze.

prawnik

O czym Ty piszesz? Jesli umiesz. rozpoznać biznes dochodowy i wiesz jak napisać tym samym biznes plan i znasz możliwości otwarcia biznesu to nigdy nie odwazylabys sie pisać jedynie o kebabow i sposobie otwarcia biznesu tak jak to opisałas. Przykro mi ze nie miałam innej możliwości zaistnienia na rynku jak ta o ktorej piszesz ale widocznie nie dla Ciebie ale troszeczkę osmieszylas sie wylewajac żółci z racji braku możliwości.

Karina

a o komisie to słyszało sie? Prosze tez żebys przyswoiłem sobie definicje ..sieć! Tutaj mowa o innym towarze niż serwowane kebabow, badz handel bielizna....ale cenie sobie doświadczenie w tym asortymencie. Ludzie poczytajcie swoje wypowiedzi. A potem udzielajcie ,, rad "nt postawienia biznesu majtkowego...Liczę ze zastanowisz następnym razem sie zanim skorzstasz jedynie z mozliwosci krytykowanie.

Prawnik 2

sieć za milion :-)))))) i to całą ! ale się ubawiłam hahaha ! CAŁĄ SIEĆ za milion to postawisz ze skarpetkami albo majtkami na łózkach polowych (sam towar kosztuje więcej ) no chyba że w sklepie masz tylko ściany i żarówkę albo prowadzisz w ajencji sieć kiosków z kebabem na kredyt :-)

Prawnik

Nie bardzo rozumiem wypowiedz ...gościa. Po pierwsze ak mozna powiedzieć ze firma MOnetti ma chwilowo trudna sytuacje .chwilowo to krótkoterminowa, a tam sytuacja opisana przez innych opiniujacych ciągnie sie juz latami. Prosze poczytaj na innych portalach opńie i wowczas opisuj o pokrzywdzeniu firmy. Katastrofa opisała realna sytuacje domniemam bo bardzo szczegółowo. Rowniez jak mozna rzucać artykułami do wypowiedzi ..katastrofy a popierać wypowiedzi..oszukana i pozostałe.?? Poza tym nie umiesz liczyć..za milion złotych to stawia sie ńie jeden salon V&B ale cala sieć salonow. Jak mozna miec tak słaba wiedzę a wypowiadać sie na wiecej niż jeden wątek. Wypowiedzi powinny byc tutaj pomoce a ty zaakptakowales pare osob jednocześnie chwaląc wypowiedzi oczerniajace inne firmy. Jak artykuły juz podajesz to obiektywnie pociągnij pod to wszystkie wypowiedzi...chyba ze nadal ,,rzeźbisz " w Monetti stad nieobiektywnie sie wypowiedziałes.

Sylwia

Uważam ze słowa skierowane do katastrofy tak naprawdę skierowane powinny byc do innych tutaj wypowiedz czyli do oszukanej, zuza..etc...jesli juz powolujesz sie tak szczegółowo na art.

Sylwia

Czytaj z uwaga. Co do komentarzy na moj temat to zauważam ze nie czytasz że zrozumieniem . A tylko wowczas wypowiedz mozna uznać za konstruktywne jesli odniesiesz sie do moich wypowiedzi po ich wcześniejszym zrozumieniu.

gość

do : "Katastrofa - 2014-12-11 02:02:52 " art. 212 § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. na miejscu Firmy Monetti nie zawahała bym się ani chwili ;-) bo wiesz, "katastrofo" ( swoja drogą trafny obrałaś nick) nie kąsa się ręki która cię karmi - nawet jak ma chwilowe problemy - a karmiła cię długo "katastrofo". do: [Sylwia - 2014-12-11 02:09:17]: 1. Sylwio, czy zastanawiałaś się jak sprzątała Twoja babcia, albo babcia Twojej babci? bo wtedy chyba nie było odkurzaczy ;-) kto ma dwie lewe ręce to i szczotki nie utrzyma w małym popapie na wyspie ;-) 2. Sylwio, zawsze możesz zainwestować około miliona złotych, wziąć na siebie ryzyko finansowe i otworzyć własny salon Villeroy & Boch, dając pracę innym. Na pewno nie będzie to trudniejsze niż korzystanie ze złudnej anonimowości w Internecie i uprawianie hejterstwa czyli pomawiania innych firm za w pomocą środków masowego komunikowania o taki a nie inny stosunek. do: [oszukana - 2014-11-07 16:40:07]: i do: [RE. Narcyza - 2014-12-12 18:52:57]: świetne i trafne wypowiedzi ! tak trzymać :-)

Prawnik

Proponuje aby osoby nie mające pojęcia o niczym co jest związane z prowadzeniem bizneu a jedynie chcące ponarzekac, obrzuca firmę o ktorej funkcjonowaniu nie maja pojęcia przestały wypowiadać sie bo psują tylko opinie nie firmie V&B ale wszystkim pozostałym ktore zajmują sie sprzedażą . Wnikanie w tajniki franczyzny jako ekspert nie znając jej zasad jest niskie. Dlaczego żadne z osob tutaj narzekajacych i rzucajacych tak lekko wyzwiskami nie zatrudni sie w korporacji. Znacie odpowiedz na to pytanie , więc prosze o uszanowanie małych firm w Polsce. Gdybyscie zostały żateudnione w niefajnie firmie z kapitałem zagranicznym zapewne zamknelynpbyscie dziób i balybyscie sie odezwać a do firm polskich skaczecie na pewniak? ZGROZA,

RE. Narcyza

A powiedz mi jak personel ma zadbać o czystość, kiedy pracodawca nie jest w stanie zapewnić choćby ręczników papierowych, o odkurzaczu już nie wspominając? Z własnej kieszeni pracownik ma kupować? Zgodzę się jednak że wiele tych opinii jest krzywdzących dla Villeroya. Dużo firm zajmujacych sie sprzedaza Villeroya jest naprawdę OK. Myślę że problemy, to w dużej mierzę wina franczyzodawcy, czyli centrali Villeroy&Boch, która w Polsce ma bardzo olewczy stosunek, do wszystkiego. NIe rozumieją chyba jak wiele ta marka traci przez to, że góra nie wyryfikuje dokładnie jakim firmom oferuje swoje produkty

Prawnik

Nazywanie kogoś kretynami ktos kto dał ci prace nie jest poprawnym stwierdzeniem.

Sylwia

Tez pracowałam w firmie P&M Consulting . Chwale sobie dobry kontakt z szefami . Praca trwała krótko ale dobrze wspominam . Uprzedzenia nas ze jet to praca czasowa i nie mam do nikogo pretensji.

Paulina

Piszesz o brudzie? Przecież to należy do zadań personelu utrzymaniu porządku i czystości w miejscu pracy. Chyba rozpedzacie sie i brak wam obiektywizmu.

Katastrofa

Chyba nie pracowaliscie dla firmy Monetti sprzedajacej Villeroy&Boch rowniez. To ze wynagordzeńia nie dostaliscie w innych firmach na czas to nic w porównaniu do tego jak właścicielka Monetti strasznie odnosi sie do pracownikow. Nie narzekajcie bo nie mieliście doczynieńia z prawdziwa katastrofa jaka ja miałam pracując w salonie Monetti . Wyzywa, nie płaci w ogóle wynagrodzeń i żąda zeby pracować nadal.nie daje urlopów a jak odchodzilam z firmy to próbowała oszukać mnie i każda inna osobę z wypłata kwot należnych . Tam odszkodoeańia należą sie każdemu kto odchodzi i nawet tego nie chce płacić. Firma oszukuje pracownikow i każda galeria ma z nią kłopot bo nie chce płacić czynszów. Wstyd nam pracować było dla kogoś takiego.

Kate

Tez pracowałam w tej firmie. Chyba przesadzacie z oczernianiem. Firma wyplacili wynagrodzenie w całości i zawsze był kontakt . Zawsze moglyscie sie zwolnić skoro nie odpowiadały wam warunki. Znam przypadki ze nie wypłacono niektórym osobom wynagr ale zawsze potwierdzala firma należne wynagrodzenie od którego nie uchyla sie w takim razie jak rozumiem.

Zuza

a co napisałaś w tym pozwie ? i kogo pozywasz ?

oszukana

Pozew w sądzie już złożony przeciwko firmie P&M Consulting teraz trzeba cierpliwie czekać. Zeby trzeba było iść do prokuratury to pójdę, bo nie podaruję mojego zmarnowanego czasu w tej pseudo firmie.

oszukana2

Zgadzam się w 100%. Również przeszłam swoje z tą niby Spółką. Sami krętacze, również nie dostałam wynagrodzenia. Gdybym wiedziała co ja przejdę z tymi kretynami w życiu bym tam nie złożyła CV. Teraz załatwiam sprawę po mojemu.

Zuza

P&M Consulting to pan (usunięte przez administratora) dość znana osobistość ;-) (usunięte przez administratora) on jako jedna chyba z dwu firm sprzedawał w POPAPACH Villeroya można zadzwonić tam zawsze i zapytać o swoje pieniądze.

oszukana

też pracowałam na wyspie z porcelaną villeroy&boch jednak była to własność firmy P&M Consulting przez którą zostałam oszukana. Do tej pory nie mam wypłaty za luty i marzec. Jeśli ktoś wie gdzie się teraz podziewają proszę o info. Nikomu nie polecam tam pracy. Co miesiąc były problemy z wypłatą. O umowę- oczywiście zlecenie- trzeba było błagać żeby przysłali. I te odkryte wyspy..nigdy nie było wiadomo czy ktoś czegoś nie gwizdnie. I rzeczywiście drogą porcelanę kazali nam pakować w gazety, Parodia.

Narcyza

Pracowałam w pop-upie prawie 3 miesiące i mam mieszane uczucia. Przyznam że stanowisko pracy nie były najlepsze (szefostwo stwierdziło że na tak krótki okres nie warto nawet zakupić krzesła). Generalnie na stoisku panuje brud, i nie ład, bo nie ma nawet czym tego sprzątnąć Osobiście uważam to za skandaliczne, porównując to z cenami za jakie Villeroy sprzedaje swoje produkty. W Pop-up talerze, czy zakupy za kilka tysięcy pakuje się jedynie w papier i reklamówki, co niezwykle irytuje klientów. Moim zdaniem całkiem słusznie, bo to chyba tylko w Polsce outlety traktuje się jak graciarnie, śmietniska tego co nie zeszło w salonie. Szczególnie że ceny w pop-upach nie są aż tak bardzo obniżone bo i w salonach zdarzają się podobne promocję. Obiektywnie rzecz mówikąc praca w tygodniu to idealna praca dla leniuszków. Nie dzieję się zbyt wiele. Irytujące jest jednak brak systemu prowizyjnego. Tyle samo zarobi pracownik co nic nie sprzeda i tyle samo ten ktory sprzeda za 2-3 tysiące dziennie. Co do zarobków - nie narzekałabym na nie tak bardzo. Fakt, 8 złna ręke w Warszawie to jest bardzo mało, niemniej nikt tego nie ukrywał z kierownictwa. Stawka jest podawana nawet w ogłoszeniu o pracę. Dlatego nie rozumiem zbytnio tych narzekań na zarobki, skoro od samego początku było jasne ile się będzie zarabiać. Szef i kierowniczki sympatyczne, zdecydowanie zyskują przy bliższym poznaniu niż w tym kontakcie telefonicznym czy mailowym. Fakt, czasem moim zdaniem są mocno nieogarnmięte, i działają na odległość. Zwalam to jednak na ich młody wiek, a plus taki że firma stawia na rozwój młodych. Atmosfera w pracy dobra, może dlatego że przeważnie na stoisku jest się samemu i nikt nie dyszy ci nad karkiem:) Co do wypłaty - zawsze ją miałam w terminie, zgodnie z umową, nie ma tu do czego się przyczepić. Inna sprawa to to, że kierowniczki trzeba męczyć o wysłanie umów, bo inaczej delikatnie mówiąc zdarza imn się to olać. Podsumowując, pr

poirytowana

Jeżeli zastanawiacie się nad pracą na terenie Warszawy i okolic w tej "burżuazyjnej" firmie to radzę Wam nawet nie składać CV i ominąć szerokim łukiem wszelkie jakieś śmieszne stoiska ich pop-upy (bo nie wiem jak w salonach) 8zł/h umowa zlecenie, niczego Ci nie zapewniają, stoiska "odkryte" (że niby otwarci na klienta pff..a no i jeszcze mega ufni klientom, że nic pod nieuwagę nie zawiną) jak stoisz sam/sama po 12h na stoisku to o wyjściu do toalety możesz zapomnieć, tyrasz po tygodniu i po weekendach a jak przyjdzie do wypłaty.. niby pani księgowa sobie na urlop idzie.. i o wypłacie do 10 każdego miesiąca możesz sobie pomarzyć..bo dostaniesz ją na koniec miesiąca albo jeszcze dalej. Kierowniczka nie interesuje się swoimi pracownikami, olewczy stan.. także jak dla mnie dno totalne. W ogóle nie liczą się z "mrówkami" zaczynającymi pracę i nie mają jakiegokolwiek szacunku do swojego pracownika. Pozdrawiam środkowym palcem.

eliza

Mam status studenta i doświadczenie w handlu, ale słyszałam że paradoksalnie studentom oferują mniejszą stawkę, prawda?

mariola

8 zł,premie, umowa zlecenie, dobra atmosfera.

eliza

Amma o co chodzi z tą zmiennością planów? co znaczy "zostajecie do końca stycznia"? rozwiń temat proszę.Wnioskuję z Twojego wpisu że to praca niezbyt stabilna?

amma

Nie wiem skąd takie opinie na tym forum. Pracuję od listopada w V&B. Płacą mi 8zł/h plus premia (nie jest za wysoka jakoś szczególnie, ale jest). Chcą studentów na umowę zlecenie, to prawda. Jednak atmosfera jest bardzo dobra. Do wszystkich zwracasz się na "ty", a nie "per pani/pan" - samo szefostwo sobie tego życzy. Do tego wszystkiego sami sobie ustalamy grafik, nikt z góry nam niczego nie narzuca. Mają być po prostu zawsze dwie osoby na salonie i tyle. Jedyne co mi się nie podoba to to, że co chwila się zmieniają tam plany, np. "zostajecie do końca stycznia", po kilku dniach zmieniają decyzję, a później znowu mówią, że zostajemy - to nie jest miłe. Ale generalnie polecam pracę, nie trzeba wiele robić. Tyle co utrzymywać porządek, no i wiadomo - starać się jak najlepiej sprzedawać. Pozdrawiam

PAPA

Umowa zlecenie, dyspozycyjność w tygodniu+weekendy, 6 zł/h...!

natka

a jakie zarobki? umowa? socjal?

Lili

Osobiscie nie odpowiadala mi tam praca. pracowalam krotko, intensywnie, bylam wykorzystywana, nie mialam przerw, bo mi sie na 8 godz pracy nie nalezalo jak to stwierdzila Pani [usunięte przez moderatora] z C.H Klif w Gdyni, sprzatalam, sprzatalam, sprzatalam i po Pani szefowej szanownej kubki po kawce zmuszona bylam zmywac....NIE POLECAM osobiscie, ale kto ma ochote, nieech probuje, nic nie traci:-)

Zostaw opinię o Villeroy & Boch Sklep z Porcelaną - Bydgoszcz

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Villeroy & Boch Sklep z Porcelaną