Wszystkie negatywne opinie na temat pracy w tym hotelu to niestety prawda, przekonałam się na własnej skórze. Od samego początku, na pierwszym dniu przyuczenia, byłam traktowana jak niepełnosprawna osoba przez szefową oraz jej córkę. Ciągle miałam o coś zwracaną uwagę. Naprawdę się starałam i zależało mi na pracy, pomyslałam przez chwilę, że dobrze trafiłam bo mam chociaż w porządku współpracowników, byli przemili ale jeden chłopak o imieniu" Dominik" doniósł na mnie szefowej, że nie umiem robić faktur gdzie po trzecim pokazaniu już zrobiłam tą fakturę dobrze przy nim i nie miałam z nią problemu a tym samym uczyłam się i miałam prawo popełniać błędy i na którymś z dni dopiero uczyłam się je robić bo nie miałam doświadczenia w robieniu faktur , nie pojełam za pierwszym razem to od razu spojrzenia na mnie jakbym była (usunięte przez administratora) jesteś jednocześnie : pomocą kuchenna, kelnerką, recepcjonistką, sprzątaczką, zmywasz naczynia, prasujesz, sprawdzasz pokoje hotelowe, myjesz podłogi, sprzątasz kuchnie, restauracje, recepcję, na początku szefowa oczywiście była milusia częstowała czasami plackami, babkami ale to nie zmienia faktu, że atmosfera która wprowadzała sprawiała, że czułam się zwyczajnie źle, była bardzo bardzo opryskliwa, gdy miałam śniadanie zwróciła mi uwagę: " ty to wszystko zeżresz?" zrobiło mi się przykro, ponieważ mam zaburzenia odżywiania i od razu odechciało mi się jeść, zwracanie uwagi było zawsze mocne, żeby sprawić jak największą przykrość, na pierwszym dniu byłam wypytywana " jakie pokoje mają łóżka rozłączne", co było chore, bo nie dało się tego spamiętać w jeden dzień, byłam traktowana równiez jak (usunięte przez administratora) ponieważ dowiedziałam się dzisiaj że miałam mieć wpisaną kartkę z instrukcją jak się zwracać do gości hotelowych, a zwracałam się do nich zawsze grzecznie i kulturalnie i w sposób zrozumiały i szefowa nie lubiła zwrotu "co mogłabym podać do jedzenia" zamiast tego miałam mówić" co podać na ciepło "nie stresowałam się tylko wtedy gdy szefowej nie było, od początku nic nie było żadnej mowy o umowie i stresujesz się też tym czy w ogóle dostaniesz pracę, ale dzisiejszy dzień to był szczyt szczytów, od rana miałam powiedziane, że szefowa(Pani Irena) nie widzi mnie w tej pracy, że na żadnym stanowisku nie idzie mi dobrze, że kucharka by mnie (usunięte przez administratora) z kuchni gdybym z nią robiła, i tak dalej, mimo wszystko poszłam robić swoje, był to czwarty dzień przyuczenia i gdy miałam przerwę żeby coś zjeść o godzinie 12:10 szefowa przyszła do mnie i usiadła i zaczęła mówić jak bardzo do (usunięte przez administratora) w skrócie jestemw tej robocie, że tak samo, że na żadne stanowisko się nie nadaje, że dojeżdżam autobusem to też źle, że się zachowuje jakbym nie chciała tej pracy, że nie idą mi faktury, że jedna z kucharek nie chciała mieć wogole ze mną zmiany, popołudniowej "bo będę jej wolno myć garnki" , patelnie brudną miałam zostawić i nie myć do końca "bo nie ma czasu bo goście" także jak ktoś się tam stołuje to powodzenia, że nie myślę, że sobie nie radzę, że nie robiłam zdjęć niczego (telefon zostawał w miejscu gdzie miałam śniadanie nikt nie używał telefonów) , jeszcze zostałam spytana czy latem gdybym była potrzebna to czy przyszłabym pomóc co jest śmieszne bo przed chwilą byłam porównana z błotem a potem od razu miałam powiedziane że albo lepiej nie bo będą na mnie krzyczeć inni albo mnie przepychać, dosłownie po dzisiejszym dniu, nie spodziewałam się tak mocnego obrażenia mnie i cały czas traktowania jak osoby głupiej, z emocji po prostu zaczęłam płakać ponieważ już nie mogłam wytrzymać z nagromadzonych negatywnych emocji oraz myśli, które krążyły w mojej głowie, że może rzeczywiście nie nadaje się do niczego, jeśli mogę komuś coś doradzić, to radzę omijać ten hotel szerokim łukiem, chyba, że ktoś lubi zadawać sobie ból psychiczny, nie jest to warte żadnych pieniędzy, bycie traktowanym jak śmieć. Nie pozdrawiam.