Pracowałem tu ostatnich kilka lat. I nie jest najgorzej. Wypłaty są zawsze na czas (z wyjątkiem świąt - aby mniej było chlane na domkach, co sprawia że nawet abstynenci zasiadają z czymś do stołu, na złość).
Nikt na paletach tutaj nie sypia, i na głowę nie kapie.
Ale jest też (usunięte przez administratora) rzeczy na które można narzekać:
-Pokoje są dzielone (najczęściej 2 czasem 3 osobowe) nie zamykane, i nie wolno zmieniać tego na własną rękę
-Przyjmowany jest praktycznie każdy, nie potrzeba zaświadczenia o nie karalności, mało zważają na nadużywających alkoholu, jak i czasem innych substancji, lecz ci zdarzają się znacznie rzadziej. Zdarzało się że zatrudnili żula, czy parę żuli który mimo że już po pierwszej wypłacie nadal (usunięte przez administratora)z lodówek (które znajdują się w strefach komunalnych bez żadnych zabezpieczeń) - więc trzeba było nakopać i z domku (usunięte przez administratora)
-Kierowcą nie jest w żaden sposób wynagradzany ich trud. Masz prawko? Super! Będziesz woził ludzi z i do pracy. Pierwszy wyjeżdżasz do pracy, ostatni wracasz, bierzesz na siebie odpowiedzialność za ludzi i samochód, nie raz jesteś wołany po godzinach do czegoś ekstra, podwozisz ludzi do i z biura często aby mogli się rozliczy i wyjechać w spokoju. Ale wszystkie km trzeba wypisywać w specjalnym zeszycie. Nie masz prawa używać samochodu do spraw osobistych jak zakupy czy wyjazd na miasto. I za to wszystko jest ci płacone całe 0,00 euro rocznie. A jak dostaniesz mandat, to spłata praktycznie zawsze idzie z twojej kieszeni.
-Wszelkiego rodzaju zasady sprzątania w domkach są ustalane między ludźmi zamiast odgórnie. Powodzenia z ustaleniem pomiędzy 10-20 osobami z których 2-5 zmienia się każdego tygodnia, jakiś norm, składki na środki czystości, czy zwyczajnego sprzątania po sobie - tak to jest problem wśród młodziaków którym mama wszystko ogarniała w domu, i ze starymi co bez żony nie pojmują że rolka po papierze sama się nie wymienia, ani naczynia oschnięte same nie chowają.
-Biuro ma brzydką tendencje do nie wypłacania należnych pieniędzy jeżeli nie są wypracowane godzinami. Dla przykładu jest w NL tak zwany "Dzień Króla" dzień wolny od pracy, opłacany dla każdej pracującej legalnie osoby przez rząd. Ale wiele osób nie zobaczyło tych pieniędzy jeśli nie przyszło do biura się wykłócać i (usunięte przez administratora) rzucać na prawo i lewo.
-Płacone wakacyjne które powinno być wypłacane przez pracodawcę, jest pobierane z co tygodniowych wypłat około 20e. I te pieniądze też potrafią być użyte do spłaty pracownika na zwolnieniu lekarskim - ale to tylko jeśli jest się na fazie B kontraktu. Nowi pracownicy muszą przeżyć za to co już mają.
-Przynajmniej nie ma większych problemów z załatwieniem wizyty u lekarza, chociaż tu wystarczyło by 2 telefony między pacjentem - biurem - a przychodnią jednego dnia. Ale w praktyce wymaga to 2-3 dni na organizację, i angażowania ekstra osób jak kierowca, tłumacz, obserwator. Którzy wszyscy i tak są wypraszani z gabinetu jeżeli jesteś w stanie dogadać się z lekarzem po Niderlandzku lub np. Angielsku.
-Zimą we wszystkich domkach jest zimno. Co roku ta sama śpiewka. Stare termostaty ustawione specjalnie tylko po to aby irytować. Aby kaloryfery w ogóle robiły się ciepłe ktoś musi naciskać guzik na termostacie aby zwiększać temperaturę, bo inaczej kaloryfery są zimne, co by było ok, gdyby nie trzeba było tego robić co 20 minut. Termostaty są też na ogół ustawione dosyć mocno wewnątrz domu we w miarę ciepłych miejscach. Niestety sytuacja na pokojach wygląda inaczej gdyż często mają one nie do końca szczelne okna, oraz często nie mają żadnej wentylacji co sprawia że trzeba je czasem otwierać. Chcesz mieć cieplej, i kupisz sobie farelkę albo jakiś grzejnik? Jeśli zostawisz go nie schowanego, i ktoś to zgłosi do biura albo biuro zrobi "kontrolę" - grzejnik zostanie skonfiskowany na zawsze, a ty dostaniesz 50e kary za "nadużywanie elektryczności" albo inny szajs tego typu.
-Co do elektryczności. Nie każdy, nawet duży domek jest przystosowany do obsługi 20 osób i ich urządzeń elektrycznych, 10 lodówek, 5 zamrażarek, 2 pralek, 2 suszarek, i elektrycznych piecyków kuchennych. Instalacje potrafią czasem siadać czy korki wywalać.
Podsumowując, bo starczy:
Jeśli chcesz przyjechać tu na kilka miesięcy, odłożyć ciut, A na start masz tyle co nic. To dobre miejsce dające szansę. Pierwsza wypłata "tygodniówka" jest po przepracowanych 2 tygodniach. A busa do przyjazdu biuro jest ci w stanie załatwić i odbić to z pierwszej lub pierwszych 2 wypłat (jeśli zarabiasz mało np. na wiekówce).
Jeżeli chcesz pracować na długi czas - polned zapewni ci to na około 2 lata po czym będziesz zmuszony do wzięcia "pauzy" na pół roku aby nie dawali ci lepszego, stałego kontraktu. Jest to raczej biuro pracy tymczasowej, niż agencja pracy.
Istnieje dużo gorszych miejsc które wywożą ludzi na wypizdów, każą mieszkać w kompletnych melinach, a jak się nie podoba (usunięte przez administratora) - Tutaj jest lepiej.
Ale istnieje też dużo agencji dających lepsze warunki mieszkalne jak i zarobkowe.
Dobre miejsce na start. Średnie na stałe.