Ktoś może napisać, jak wyglądała praca jako asystent ds. administracji w tej fundacji? Szczególnie ciekawi, czy język angielski był mocno używany na co dzień za te stawki godzinowe.
W ogłoszeniu dawali 34–37 zł brutto na godzinę, umowę zlecenie i wymagali dobrej organizacji oraz znajomości angielskiego i polskiego. Trzeba było wspierać zespół administracyjnie i zajmować się dokumentacją.