Były pracownik14.01.2026 11:05
Były pracownik
Pracowałem w wielu firmach, w różnych warunkach i z różnymi ludźmi, ale atmosfera panująca w Hisert zdecydowanie wyróżnia się na minus. Atmosfera praktycznie nie istnieje - brak normalnych relacji, brak współpracy, poczucie ciągłej kontroli i napięcia.
W firmie obowiązują absurdalne zakazy, które bardziej przypominają szkołę niż miejsce pracy. Funkcjonuje też faktyczny zakaz rozmów między pracownikami, który nie ma związku ani z bezpieczeństwem, ani z organizacją pracy. Taka praktyka może narusza art. 11¹ Kodeksu pracy (obowiązek poszanowania godności pracownika) oraz art. 94 pkt 2b Kodeksu pracy (obowiązek przeciwdziałania naruszaniu dóbr osobistych).
Wynagrodzenie opiera się na minimalnej krajowej plus premia (mała), co sprawia, że realne zarobki zależą wyłącznie od tempa pracy, a nie od doświadczenia czy jakości wykonywanych obowiązków.
Firma nie daje żadnych możliwości rozwoju. Nie ma szkoleń, kursów ani ścieżek awansu. Zostając tu dłużej, można się wręcz uwstecznić zawodowo, czego przykładem jest co najmniej jeden kierownik funkcjonujący w tej strukturze.
Styl pracy opiera się na zasadzie: „rób cokolwiek, byle było widać”. Liczy się to, żeby było głośno o tym, że ktoś pracuje, a nie faktyczna efektywność czy jakość.
Pracownicy są rotowani między stanowiskami, co oznacza pracę w zmiennych warunkach, często bez odpowiedniego wdrożenia. Dodatkowo w miejscu pracy występuje temperatura poniżej minimalnych norm, co wpływa na komfort i zdrowie.
Pracodawca nie wypłaca ekwiwalentu za pranie własnej odzieży roboczej, mimo że jest ona używana do pracy. Nie ma również spotkań pracowniczych, ewaluacyjnych ani zwykłych rozmów - pracownik nie ma gdzie zgłosić problemów ani uzyskać informacji zwrotnej.
Jedna z liderek zespołu, pochodzenia ukraińskiego, przenosi swoje emocje na pracowników i stale próbuje zaimponować kierownikowi, który nie reaguje na podstawowe potrzeby zespołu. W firmie występuje ogromna rotacja pracowników, co mówi samo za siebie.
Zatrudniane są również osoby z problemami alkoholowymi oraz zaniedbaniami higienicznymi, co negatywnie wpływa na komfort i bezpieczeństwo pozostałych pracowników.
Firma nie organizuje spotkań integracyjnych ani żadnych działań budujących zespół. Dyrektor co prawda ciągle przebywa na magazynie, ale nie przekłada się to w żaden sposób na poprawę warunków pracy czy komfort pracowników.
Podsumowując: jedyne realne plusy to terminowa wypłata, możliwość urlopu, drobne upominki świąteczne i sporadyczne nadgodziny. Poza tym jest to miejsce bez atmosfery, bez rozwoju i bez dialogu, odpowiednie raczej na krótki okres niż na dłuższą pracę.
Nie polecam