Przyszedłem do Grupy Sample jako niedoświadczony młody lecz ambitny chłopak. Przed Sample nie pracowałem za wiele w innych firmach, choć miałem swoją firmę i różne projekty startup'owe. Piotrek i Karol nie ocenili mojego CV negatywnie tak jak większość innych pracodawców. Nie zobaczyli kogoś, kto najprawdopodobniej nie zostanie długoterminowym pracownikiem. Nie widzieli moich osiągnięć jako coś dyskredytującego jak na przykład korporacje. Zobaczyli kogoś o potencjalne, jak powiedzieli siebie przed laty. Kogoś kto może dużo osiągnięć lub okazać się kompletną porażka. Zdecydowali mi dać szanse i włożyli bardzo dużo pracy w to, aby zrozumiał jak działa branża marketingowa, jak myślą nasi klienci, czy to jak działają produkty (o ktorych nie miałem żadnego pojęcia) - była to inwestycja czasu, która mogła się nie zwrócić. To pokazuje jak nieszablonowo myślą, że widzą w pracowniku przede wszystkim człowieka, a nie cyferki czy schematy. Spokojnie mogę powiedzieć, że zarówno szefowie jak i mój bezpośredni przełożony Mateusz są dla mnie mentorami - podnoszący zdrowo poprzeczkę, trenujący i dający ciągły feedback. A to niezmiernie istotne i rzadko doświadczalne. Znaleźć takich ludzi, którzy pokażą Ci więcej, powiedzą i nauczą - 'tak jakbyś kiedyś miał przejąć ich biznes'. Nie jestem łatwym człowiekiem jak i pracownikiem, a dostałem szanse w momentach, gdy nie wszystko było idealne. Za co jestem bardzo wdzięczny wszystkim 3 moim szefom. Za ich cierpliwość i szczerość. Atmosfera w pracy, bo to również jest niezmiernie istotne jest na tyle dobra, że z przyjemnością przychodzisz do pracy. Niedziela staje się lepsza z myślą o nowych wyzwaniach, który przyjdą w poniedziałek. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że firma jest rodzinna, relacyjna, a znajomości, które to zawiązałem zostaną na przyszłość. Nie jest to startup, nie jest to korporacja. Myślę, że jest to połączenie tych dwóch różnych miejsc, połączenie ich najlepszych cech...