Przebieg rekrutacji
Rozmowę ze mną przeprowadzały 2 osoby. Pani Patrycja - miła, kompetentna osoba oraz arogancki pan Łukasz. Nie będę dociekała kim on jest, ale im wyżej w hierarchii firmy, tym gorzej świadczy o nim jego zachowanie w trakcie tej rozmowy. Rozumiem że istnieją różne techniki prowadzenia rozmów, ale każdą rozmowę można odbyć z godnością. Ten człowiek od początku prowadził rozmowę traktując mnie z góry, atakując każdym kolejnym pytaniem. Nie po to aplikujemy o pracę, żeby ktoś potraktował nas jakbyśmy byli nic nie warci. Żałuję, że nie wyszłam w trakcie jej trwania, chyba po prostu chciałam dotrwać do końca. Jeśli od początku nie widział mnie na tym stanowisku, mógł szybko rozmowę zakończyć. Jeśli słyszy ode mnie odpowiedź na kolejne pytanie i stwierdza że mam słomiany zapał - to chyba powinien się w ogóle zastanowić czy ma prawo tak oceniać ludzi zupełnie ich nie znając. Jego mania wyższości chyba nikomu nie wyjdzie na dobre. Poziom rozmowy- nie do zaakceptowania, nikomu takiej nie życzę a i pracy w takim towarzystwie.
Pytania
-5 zadań do wykonania na daną chwilę, w jakiej kolejności je wykonasz
-sprzedałaś stół ale będą też w ofercie krzesła, czy skontaktujesz się z klientem
-3 zadania do wykonania na Macu
-opóźniona dostawa brakującej części zamówienia do klienta, jak postąpisz
-co w sobie lubisz, czego nie lubisz
-na jaką wypłatę oceniasz swoją osobę
Oferta ok 2500 zł netto a pranie mózgu jakby co najmniej na 4000 zł netto
Rezultat:
Nie dostałem pracy