Witam,
pracowałem tutaj jako konstruktor już kilka ładnych lat temu, ale po komentarza widzę, że nic się kompletnie nie zmieniło. Ta firma to podręcznikowy janusz biznes.
Moja rozmowa o pracę jak już ktoś wspominał też trwała długo, z 2 godziny ponad. Cieszyłem się wtedy, że dostałem w ogóle pracę, to były inne czasy, to była moja pierwsza praca po studiach. Co ciekawe niektórzy przychodzili na rozmowę na konstruktora, a kończyli na hali składając zabudowy i spędzając dużo czasu w delegacji na montażu u klientów.
Biuro (biurem tego nazwać nie można) to był duży pokój po wejściu do firmy gdzie wchodzili kurierzy/listonosze itd.
Były 2 komputery stacjonarne, dodatkowy laptop i pływająca 1 licencja Solid Edge.
Na próbę rozmowy o nowym sprzęcie/licencji szef szybko zmieniał temat. To samo było z podwyżką.
Na start wynagrodzenie wynosiło ~10% ponad pensję minimalną. Po 3 miesiącach po umowie próbnej było z 200-300zł podwyżki.
Perspektywy na podwyżki znikome. Ludzie dowiadywali się np w poniedziałek rano, że jadą na montaż i wrócą do domu w piątek. A w delegacji u klienta praca po 10-12h dziennie żeby złożyć stanowisko.
Bywały sytuacje, że konstruktora przez jakiś czas w ogóle nie było bo się zwolnił.
Benefitów jakichkolwiek brak, na święta 100-200zł w kopercie i tyle.
Dyrektor był trochę fałszywym gościem (zakładając, że jeszcze tam pracuje), trzeba było na niego uważać.
Do tych, dla których to pierwsza praca:
Dobrze wam radzę, możecie tutaj trochę posiedzieć, załapać doświadczenia i radzę stąd uciekać po roku max dwóch. Nie tkwijcie tutaj latami bo do niczego nie dojdziecie. Warto spróbować jest kilku firm, zobaczyć jak może być gdzie indziej.
Ja tak zrobiłem, w kolejnej firmie były lepsze pieniądze, choć nieustanna presja. Zmieniłem firmę jeszcze raz i trafiłem.
Pół miesiąca zdalnie, zero presji, elastyczny godziny pracy, ze wszystkim idzie się dogadać, na święta 4tys do wypłaty, świeżak po pół roku dostaje 6.5tys netto, a po kilku awansach 8-9tys na rękę idzie zarobić. Gdybym został w SAP-Weld to bym teraz zarabiał 4tys netto (jakby dobrze poszło), wynajmował pokój na mieszkaniu ze studentami i nie miał żadnych perspektyw na zmianę tego stanu rzeczy.