Kiedys dlanich pracowale z kasa niema problemu z tym ze ja w momecie podjecia pracy mieszkalem juz w Danii. Jako elektryk 180dkk brutto czyli po podatku na reke wychodzilo mi 121dkk netto ale byli i tacy co podkrecili sobie karty podatkowe i netto im wychodzilo po 150 koron a pozniej placz i lament obwinianie wszystkich tylko nie siebie ze Skat chce odnich 50tys koron zwrotu bo skapy i glupi traci dwa razy. Ogolnie firma stawki dla pracownikow ma dobre bo jak samemu sie szuka to mysla ze polak glupi i bedzie robil za 120 koron .Dunczycy to tacy sami wyzyskiwacze jak polacy .Na polski zespol wtedy ludzie nazekali niewiem jak jest teraz,ale niektorym powiedziano ze z nadgodzinami niema problemu a po przyjezdzie okazywalo sie ze tylko 37 godzin caly etat bez nadgodzin . Z regoly w Danii pracuje sie 37 godzin w niektorych firmach mozna 45 ale to tylko wtedy jak maja opoznienia w projektach