Przebieg rekrutacji
Ogłoszenie znalazłem w grudniu 2015 na OLX. Po 4 miesiącach odebrałem telefon od właścicielki, że tu HelseClinic i czy nadal aktualne? Mimo, że od dawna miałem pracę, postanowiłem udać się na spotkanie. Właścicielka nie podając adresu chciała kończyć rozmowę stwierdzając, że jesteśmy umówieni, więc zapytałem o adres firmy. Dowiedziałem się, że spotkanie ma być w kawiarni w CH Plaza :O Po dotarciu na miejsce zastałem 2 kobiety, żadna z nich się nie przedstawiła (mimo, że ja się przedstawiłem). Żadna z nich nie była przygotowana do rozmowy z wykwalifikowanym masażystą (nie wiedziały zupełnie nic o moim zawodzie), pytania wymyślały na siłę, myliły uprawniania zawodowe z kursami, dopytywały się o rzeczy niezwiązane z terapią (z podania którego najwyraźniej nie znały, ani nawet nie miały na spotkaniu wynikało jasno, czym się zajmuję i jakie stosuję metody terapeutyczne). Zapytałem w końcu, czym miałbym się zajmować, odpowiedziały, że fizjoterapią, podczas gdy cały czas dopytywały o "zabiegi relaksacyjne". Całość trwała 5 minut i było to zmarnowane 5 minut oraz zmarnowane 19zł + 2 godziny związane z dojazdem. Panie nie szukały wykwalifikowanego masażysty klinicznego, a atrakcyjnego faceta.
Pytania
- jaką skończyłem szkołę,
- jakie wykonuję rodzaje masażu,
- jakie mam uprawnienia (chodziło o kursy),
- jakie mam oczekiwania finansowe.
Rezultat:
Nie dostałem pracy