Stanowczo odradzam pracę w tej firmie, niezależnie od lokalizacji (m.in. Złote Tarasy, Janki czy Mokotów).
Sam charakter pracy jest specyficzny, więc nie każdemu będzie odpowiadać.
Największym problemem jest jednak sposób zarządzania i podejście części kierownictwa.
Podczas rekrutacji dostajesz obietnice o 2 tygodniowym szkoleniu, kiedy w praktyce trzeba nauczyć się wszystkiego samodzielnie lub z pomocą bardziej doświadczonych współpracowników.
Jeżeli posiadasz własny, skuteczny sposób rozmowy z klientami, z automatu będzie dezaprobata. Oczekiwany jest konkretny typ schematu zapraszania klientów, mimo że bywa on odbierany jako nachalny.
Także trzeba być przygotowanym na plotki między galeriami, które roznoszą się jak szarańcza czy akcje związane z mobbing'iem.
Jeżeli kierownictwu nie odpowiada czyjś sposób bycia (przykładowo spokojny charakter czy próba reagowania na agresywnych klientów), to wystarczy na zakończenie współpracy przed końcem umowy.
Na wsparcie ze strony części współpracowników również nie zawsze można liczyć. Zdarza się podejście w stylu: „nie pomagaj, niech samodzielnie znajdzie sposób na przyciąganie klientów".
Niektórzy pracownicy, mimo niewielkiego stażu, sprawiają wrażenie, jakby patrzyli z góry na osoby dopiero rozpoczynające pracę.
Oraz na koniec, jeżeli mamy połowę miesiąca, a nie masz zrealizowanych wyników, które mają być wyrobione przez cały miesiąc, to (cytując) ,,zajmujesz miejsce w zespole". Zamiast realnego wsparcia i czasu na wdrożenie pojawia się presja, gdzie Twoim jedynym zadaniem jest podpisanie wypowiedzenia do którego jesteś zmuszony i masz podjąć decyzję o tym w danym momencie, bez szansy na zastanowienie się.