Jeśli chodzi o zarobki - nie jest źle. Nie ma jednak co liczyć na obiecywane na rozmowie kwalifikacyjnej podwyżki. Tu się dużo obiecuje i szybko zapomina. Dyrektor jaki jest taki jest, na szczęście nie będzie w tej firmie wiecznie i może jeszcze niektórzy z Was doczekają kierownictwa, które będzie szanowało swoich pracowników. W Chemeko lepiej nie wypowiadać się niepochlebnie na tematy kadry kierowniczej, bo popularne są tu zagrywki karania za nieposłuszeństwo - a to kierowca popracuje jako ładowacz, a to ktoś nie będzie miał nadgodzin, a to komuś nie przedłużą umowy itp. O pracę i premie nie boją się ci, którzy zapomnieli jak to jest być człowiekiem i traktować wszystkich tak jakby sami chcieliby być traktowani. Nie chcę oceniać ale być może niektórym pieniądze są tak bardzo potrzebne, że idą po trupach do celu. Ciekawostką są w tej firmie premie uznaniowe. Mianowicie uznaniem jest obecność w pracy, nie wysiłek jaki się w nią wkłada. Można więc przepracować cały miesiąc na niskich obrotach i dostać premię, a można też pracować ciężko ale się rozchorować - wtedy premii nie ma. Czy to sprawiedliwe? Nie, ale w Chemeko sprawiedliwości nie ma od dawna. Ogólnie jeśli ktoś potrafi pracować i się w tę "modę na sukces" nie zagłębiać to polecam. Pozostałym odradzam, bo w tej telenoweli można oszalec. Nie ma co szukać tu przyjaźni. Nikomu nie można ufać. Właściwie to odejście z tej firmy było moją najlepszą decyzją, pozdrawiam tych, którzy jakoś w tym cyrku wytrzymują psychicznie.